niedziela, 24 stycznia 2016

Wonder Woman - W kosmosie

W sześcioczęściowej, nie pozbawionej głębi sadze, zobaczymy księżniczkę Amazonek właśnie w kosmosie!
Kiedy życie rosyjskiej kosmonautki jest zagrożone na orbicie ziemskiej, Wonder Woman używając technologii z Apokolips, śpieszy na ratunek. To miała być prosta misja ratunkowa ze wsparciem z Ziemi. Jednak pewne sprawy poszły nie tak i dwie kobiety zamiast wrócić na Ziemię znalazły się w bardzo odległej i nieprzyjaznej części kosmosu. Schwytane przez łowców niewolników zostają zesłane na planetę więzienną do kopalni wydobywczych, a ranna Diana zostaje pozbawiona możliwości używania swoich mocy i traci swoje lasso prawdy i bransolety, które osłaniały ją przed większością broni. Tam gdzie rządzi okrucieństwo, rozpacz i brak nadziei, a silniejsi wykorzystują słabszych, może się wydawać, że ideały księżniczki Amazonek, jej współczucie i chęć pomagania innym okażą się czymś błędnym w takim miejscu. Jednakże z biegiem czasu inni niewolnicy zaczynają ją traktować z rosnącym szacunkiem. Przypadek doprowadza do rebelii, na której czele staje Wonder Woman. Nie zamierza jednak poprzestać tylko na uwolnieniu siebie i tych, wokół niej, i jako kapitan kosmicznych piratów, niczym starożytny Spartakus rzuca wyzwanie całemu kosmicznemu Imperium Sangtee, co kieruje na nią pełną niechęci uwagę armii i samego imperatora. Nie wszyscy jej sojusznicy podzielają jej chęć wyzwalania zniewolonych, a w jej własnych szeregach rośnie iskra buntu... W tym wszystkim, Natasza wciąż stoi przy Dianie, jako towarzyszka niedoli i przyjaciółka.
Czy jedna osoba może zmienić społeczeństwo? Czy dwie Ziemianki odnajdą swą drogę do domu? Jak wspólne niedole wpłyną na nie obie?
Historia ta, to znakomita przygodowa space opera nie pozbawiona jednak pewnych refleksji na tematy społeczne. Genialnym posunięciem było nie tylko pokazanie postaci sympatycznej Rosjanki, jako powodu dla którego Amazonka znalazła się w kosmosie, ale i znacznemu jego rozwinięciu i ukazaniu jej charakteru. W trzecim, rewelacyjnym tomie, mamy wręcz wydarzenia widziane oczami Nataszy i jej bardzo dobrą narrację- czego próbkę z resztą mamy już w samym pierwszym tomie.
Kiedy pierwszy raz zacząłem czytać tą opowieść, miałem wątpliwości. Wonder Woman w kosmosie? Jako niewolnica? Kapitan piratów? To mi nie pasowało do zwykłych historii z księżniczką Amazonek. Czy taka historia może być dobra? Myliłem się! Historia jest bardzo dobra! Co możecie z resztą ocenić sami.
Jedyny mankament to rysunki. Ma się wrażenie, że rysownik właśnie na tym komiksie uczył się rysować. W pierwszych dwóch tomach Wonder Woman- przypomnijmy, kobieta, której sama Afrodyta dała dar urody- wygląda miejscami, jak za przeproszeniem Schwarzenegger z biustem. Duże kadry z jej twarzą to już w ogóle jakaś pomyłka. Na szczęście całościowo nie jest tak tragicznie, a od trzeciego tomu następuje znaczna poprawa.
Ciekawostki:
Historia początkowo opiera się na większym realizmie, niż można zazwyczaj znaleźć w komiksach amerykańskich. Choć są pewne błędy jak:
- w pierwszym tomie Diana przechodzi przez śluzę rosyjskiego statku, gdzie widać napis... po angielsku!
- czas pobytu Nataszy na statku przed przybyciem Diany jest wręcz nierealny! Samotna astronautka na orbicie przez 18 miesięcy?! Mogliby jej dołożyć z dwójkę kolegów, poza tym, skoro była na orbicie ziemskiej, to właściwie w każdej chwili ją można było ściągnąć na Ziemię. Ale ok, misja była tajna, aczkolwiek ani razu nie pada wyjaśnienie co właściwie Natasza miała sama robić na orbicie tak długo.
Ale są i przykłady realizmu:
- na rosyjskich statkach orbitalnych nie ma sztucznej grawitacji (bo obecnie nie ma).
- Rosjanie w kosmosie nie muszą znać angielskiego
- Obcy również nie znają tego języka (to jest najmniej oczywiste w komiksach amerykańskich, gdzie często pierwszy lepszy kosmita z jakiejś planety na krańcu galaktyki zwykle zna właśnie ten język Ziemian :) ).
Zapraszam do czytania tej kosmicznej przygodówki, gdyż jestem pewny, że nie pożałujecie tego wyboru!:)
Podziękowania dla Riguany za korektę!

Mediafire:
4 shared:

środa, 13 stycznia 2016

Elseworlds - Superman - Ostatni syn Ziemi

A jakby tak odwrócić to, co leży u podstaw historii o Supermanie...?
Pewnej planecie w kosmosie grozi zagłada. Jest to planeta... Ziemia! Genialny naukowiec Jonathan Kent (!) chcąc ocalić swego biologicznego (!) syna, wkłada go do rakiety kosmicznej i wystrzeliwuje w kosmos. Rakieta ląduje na Kryptonie, gdzie zostaje znaleziona przez Jor-El'a i Larę. Pomimo obiekcji Lary, Jor-El postanawia zaopiekować się dzieckiem i nadaje mu imię Kal. Młody Kal-El dorasta na Kryptonie, a choć jest znacznie słabszy (!) od innych Kryptończyków, jest też bardziej emocjonalny i ciekawy świata i przeszłości. Pewnego dnia odkrywa ciało obcej istoty i dziwny, zielony pierścień, który da mu wielką moc. Niestety, jak szybko odkryje, Kryptonowi także grozi zagłada. Czy niedoświadczonemu Green Lanternowi z Kryptona wystarczy siły woli, by ocalić swój przybrany świat? Co dla Kryptończyków, a zwłaszcza dla jego przybranych rodziców będzie znaczyć widmo nadciągającej zagłady?

Historia cechuje się ciekawym scenariuszem i nawiązaniem do wizji Kryptonu znanego z komiksów o Supermanie w wersji Byrne'a. Na uwagę zwracają również bardzo dokładnie wykonane rysunki.
Seria składa się z dwóch komiksów w różnych klimatach. Teraz macie tylko pierwszą opowieść z tej serii. W najbliższym czasie nie planuję drugiej, ale w przyszłym roku, kto wie? Nie przeszkadza to jednak w niczym w czytaniu.

Ciekawostki:
Ci, którzy czytali przetłumaczony przeze mnie "Świat Kryptonu" zauważą tu liczne nawiązania. Jest nawet prawie identyczna scena w obu komiksach, gdy Jor-El staje przed członkami Rady Kryptonu.
Jonathan i Martha Kent mieszkają w Metropolis na ulicy 344 Clinton Street. Jest to to samo mieszkanie, które w komiksach regularnej serii zajmuje Clark. Co ciekawe, Jonathan i Martha są przedstawieni na dość podobny sposób w jaki na końcu lat 90 przedstawiano Clarka i Lois z regularnej serii komiksów o Supermanie.
Kal-El nazywa swego robota... Krypto.
Jest to jedyny znany mi komiks, gdzie Kal-El ma włosy brunatne, a nie kruczoczarne.
Jest to kolejna wariacja historii o Supermanie, gdy wkłada on na palec pierścień Green Lanterna- jego kostium jednak jest pewną wariacją kostiumu, jaki nosi w regularnej serii- w oczy rzuca się charakterystyczny pięciokąt na piersi, tylko, że z symbolem latarni.
Kiedy Jor-El udaje się do biblioteki jego robot podaje mu długość określoną... w metrach! O ile rozumiem, że dla uproszczenia czas się podaje w godzinach, to już przy długości na obcej planecie można było wymyślić jakąś odmienną miarę. 
Ostatni syn Ziemi 02
Kal-El poznaje prawdę o swoim poza kryptońskim pochodzeniu i próbuje sondować pierścieniem mocy swój umysł, by dotrzeć do najstarszych wspomnień. Zostaje ostrzeżony przez Strażnika, że to się może źle skończyć i by podejmować się takiej próby powinien przejść odpowiedni trening, co prowadzi go prosto na Oa na spotkanie ze Strażnikami i uświadomieniem sobie czym jest Korpus Green Lantern. Dowiaduje się wreszcie z jakiej planety naprawdę pochodzi i udaje się na Ziemię, ale ten świat po uderzeniu meteorytu już nie jest taki, jak był. Choć okazuje się, że Kal-El nie jest jednak ostatnim Ziemianinem. Na planecie z zanieczyszczoną atmosferą, przez którą przebija się niewiele promieni słonecznych, mocno zdziesiątkowana ludzkość walczy o przetrwanie... W tym wszystkim bohater musi stawić czoła wielu przeciwnościom i odmiennościom od Kryptona, na którym się wychował, a jego pierścień zawodzi w kluczowym momencie...  Do tego Strażnicy wcale nie zamierzają pozwolić na jego pozostanie na Ziemi, gdyż w ich oczach jest Green Lanternem z Kryptona... Jak to się wszystko skończy? Jaki wpływ te wydarzenia będą mieć na Ziemię, głównego bohatera oraz co niespodziewanego wydarzy się na Kryptonie?
Druga część odwróconej historii Supermana znacznie się różni klimatem od pierwszej. Posiada jednak dobry początek i ciekawe zakończenie, oraz pewne bardziej interesujące wątki, choć moim zdaniem jedynce nie dorównuje, ale też nie jest to zły komiks.
Ci, którzy długo czekali na kontynuację  pierwszej części "Ostatniego syna Ziemi" wreszcie się doczekali!
Podziękowania dla Gedinazgula za korektę!

sobota, 26 grudnia 2015

Superman - Powrót Lexa Luthora

Lex Luthor- największy przeciwnik Supermana, po "Upadku Metropolis" stracił praktycznie wszystko- zdrowie, Lexcorp i został wyjęty spod prawa. Odzyskał to pierwsze, ale do odzyskania swojej korporacji, a zwłaszcza, do bycia znowu szanowanym obywatelem wydaje się, że droga daleka. Lex jednak postanawia związać się z Contessą, która zabrała mu korporację i w ten sposób zacząć odzyskiwać swe wpływy. Jego kolejnym pomysłem będzie pozbyć się Alfa Centuriona, który za blisko się kręci Lexcorpu. Tymczasem Superman sam załamany po zerwaniu z Lois stara się dopaść Luthora i sprowadzić go przed oblicze sprawiedliwości, zanim ten ożeni się z Contessą. Może to jednak wcale nie być taką łatwą sprawą, o co już sam Lex porządnie się zatroszczy. Gdy jednak zdecyduje się stanąć przed sądem, Lex wykorzysta dość niekonwencjonalną linię obrony, a Kryptończyk chcąc nie chcąc uda się po pomoc do Batmana. Wydaje się, że z głównym świadkiem jako Supermanem, zaraz po procesie twórca Lexcorpu trafi wreszcie za kratki... a może nie? Na koniec poznamy mroczną przeszłość z dzieciństwa Lexa i jak to się wiąże z teraźniejszością, oraz ostatni akt, który mógłby na dobre pogrążyć przebiegłego biznesmena... albo przywróci mu pełnię władzy...
Pierwszą część można też traktować jako przedłużenie "Zerwanych zaręczyn", gdyż wątek Clarka i Lois wciąż jest tam bardzo gorący

Przez jakiś czas zastanawiałem się, jak tłumaczyć powiązane ze sobą komiksy "Supermana" z roku 1996, które jednak grupują się bardziej w innych wątkach. Zdecydowałem się pozostawić wątki, gdyż inaczej musiałbym tworzyć osobny temat dla każdego z tych komiksów, ale będę tłumaczyć chronologicznie i w każdym wątku będzie podana też kolejność czytania komiksów następujących po sobie, dzięki czemu czytelnicy idący chronologicznie łatwo się w tym zorientują, a ci, czytający wątkami, będą mogli łatwo sięgnąć po uzupełnienie do innych wątków.
Kolejność czytania:
Zerwane zaręczyny 01-04/04, Powrót Lexa Luthora 01/06, Tornado 01-02/02, Powrót Lexa Luthora 02-03, Zerwane zaręczyny Konsekwencje 01-02/03, Miasto w butelce 01-03/03 (jedyna z wymienionych opowieści, która jest zamknięta i można ją czytać bez odwołania do pozostałych), Zer.zar.Kons. 03, Powrót Lexa Luthora 04-06 [w tym ostatnim przypadku pewnie może nastąpić dłuższa przerwa zanim opublikuję następne komiksy- zobaczymy, to dwie pozycje z roku 1997 i ostatnia z 1998]
Mediafire:
4 shared:

czwartek, 24 grudnia 2015

Powrót forum E-komiksy

Witajcie komiksiarczycy!
Większość z nas odczuła stratę naszego forum komiksowego E-komiksy. Przez najbliższe miesiące po jego zniknięciu robiłem wszystko co mogłem, by rozwiązać zagadkę jego zniknięcia i doprowadzić do jego przywrócenia. Niestety nie udało się to.
Z chwilą, kiedy przestałem mieć nadzieję na powrót naszego forum, obiecałem sobie stworzenie forum komiksowego, maksymalnie przypominające nasze forum e-komiksy. Początkowo jak niektórzy wiedzą stworzyłem samodzielnie forum bazujące na skryptach tzw. php 2 by przemo na darmowym hostingu. Okres testów udowodnił, że forum jest przydatne, ale na darmowym hostingu jednak być nie może bo się zawiesza i czasem pojawia się malowniczy znak "śrubki i klucza" zamiast tego, czego wszyscy chcą, czyli forum komiksowego :) Poza tym, brakowało kilku opcji bardzo przydatnych do życia, jak podziękowania i obserwowania tematu. Nie miałem pojęcia, jak to włączyć, a czytanie jak gmerać wewnątrz plików na serwerze, by jednak to aktywować przyprawiało mnie o ból głowy :(
W końcu kupiłem płatny hosting, a mój kolega informatyk był na tyle miły, by postawić nam tam forum na phpbb3 i co było dla mnie ważne, aktywował zabezpieczenia przeciw botom :) . I instalacja dodatków w razie potrzeby łatwiejsza :) Już działa to, co najważniejsze, łącznie z podziękowaniami, obserwacją tematów i prywatnymi wiadomościami między użytkownikami. I co najważniejsze jest już forum z działami i możliwością rozwoju!
Oficjalnie więc ogłaszam powrót forum komiksowego!
Jest dostępne pod adresem:
http://www.ekomiksy.hekko24.pl
Zapraszam do rejestracji i korzystania z niego!

Tych, którzy się zarejestrowali wcześniej na forum testowym proszę o wykonanie jeszcze jednej rejestracji na tym linku i to już będzie ostatnia i szybka, bez długiego czekania na zatwierdzenie ;)
Niestety wszystkie tematy i posty istniejące na pierwotnym forum E-komiksy zostały utracone, ale mam nadzieję, że wspólnie sprawimy, by nasza komiksowa płaszczyzna istniała i funkcjonowała jak najdłużej i cieszyła większość odwiedzających, odtworzona na nowo, choć pod względem działów i tematów przypominająca pierwowzór i będąca naszym wspólnym forum komiksowym, łączącym wszystkich lubiących "kolorowe zeszyty"!
PS: Przy rejestracji proszę zignorować treść standardowego i nieco bełkotliwego regulaminu dostarczanego ze skryptami forum. Próbowałem zmienić jego treść, ale wtedy traci się możliwość zabezpieczenia przed botami w postaci captchy przy rejestracji, lub pojawia się błąd captcha, dlatego regulamin przy rejestracji na razie wygląda tak dziwacznie:)

czwartek, 17 grudnia 2015

Martian Manhunter - Ciało i kości

Dziś dwie powiązane ze sobą historie o śledztwie, które prowadzi rządowa agencja- D.E.O. przeciw Martian Manhunterowi.
W pierwszej historii poznamy odpowiedź na pytanie co się stało z prawdziwym detektywem Johnem Jonesem, a raczej z jego ciałem? Jednocześnie czytelnik zapozna się z historią pojedynku Martian Manhuntera z pewnym najemnikiem i oskarżeniem go o nadmierną brutalność. Zarówno jednak jego przeciwnik, jak i świadek widzieli sprawy trochę inaczej i ich zeznania nie do końca się pokrywają. Jaka jest prawda i jak kontakt z ostatnim Marsjaninem wpłynie na prowadzącą śledztwo agentkę Chase?
Ta sensacyjno-kryminalna historia z elementem humoru rozgrywa się w czasie sagi "Powrót zdrajcy", ale poza wydarzeniami z części zerowej (śmierć Karen Smith) nie jest z nią powiązana.
W drugiej, znacznie głębszej historii, poznamy nieco mniej znane, ale dość ciekawe tożsamości Martian Manhuntera i jak stara się pomagać ludziom. D.E.O. jednak rozpracowuje te tożsamości i stawia Manhunterowi warunek- współpraca z rządem i pomoc w ujawnieniu tożsamości innych bohaterów, albo cały świat pozna kim jest Martian Manhunter. Co wybierze bohater? Czy agentka Chase jest pewna, że jest po właściwej stronie? Co wydarzyło się w przeszłości co miało związek z Manhunterem i jej ojcem? Co ostatni Marsjanin wyjawi ostatniemu Kryptończykowi w czasie ich rozmowy, która upewni go o decyzji jaką podejmie?
Druga opowieść rozgrywa się bezpośrednio po "Pierścieniach Saturna", ale nie ma związku z tą sagą.
Zapraszam do czytania!

Mediafire:
4 shared:

wtorek, 1 grudnia 2015

Wonder Woman - Rysunki kredą

"Rysunki kredą", to psychologiczna, głęboka i dająca do namysłu opowieść, którą osobiście uważam za jedną z najlepszych historii z "Wonder Woman", a  przynajmniej najgłębszych i zdecydowanie za komiks warty przeczytania.
Przyjaciółka nastoletniej Vanessy Kapatelis- Lucy Spears popełnia samobójstwo... Zarówno sama Vanessa, jak i Wonder Woman zastanawiają  się, czy mogły coś zrobić, by temu zapobiec. Jest to jednocześnie historia przyjaźni nastolatek, ich sporów w typowym okresie dorastania, słów, które padają i czasem mogą ranić, wydarzeń, które poprzedzają tragedię, jak i tych, które następują tuż po niej. To opowieść o życiu, śmierci, przemijaniu i tym, co się dzieje z ludźmi, którzy zostają po czyjejś śmierci...
Kiedy pierwszy raz przeczytałem tą opowieść, wiedziałem, że chciałbym ją przetłumaczyć, by podzielić się nią z innymi czytelnikami. Jednak, by zająć się czymś takim, trzeba mieć odpowiedni nastrój. Teraz w końcu ten komiks jest i jestem pewny, że większość czytelników nie pożałuje czasu spędzonego na przeczytaniu tej opowieści.
Do czego się można doczepić w tym komiksie, to jedynie rysunki. Nie licząc okładki- przyciągającej wzrok- to nie są złe, są przyzwoite, w stylu lat '90, ale to jedyne co można o nich powiedzieć. Do tak poważnej i głębokiej historii można było wybrać rysownika albo mającego dokładniejszą kreskę,  albo właśnie postawić na coś bardziej rozmazanego, jeśli chodzi o postacie, ale podkreślić emocje na twarzach. Ale nie zmienia to faktu, że mimo przeciętnych rysunków, sama historia jest bardzo dobra i skłaniająca do namysłu. Jestem pewny, że ta opowieść poruszy nawet tych, którzy zwykle unikają komiksów z superbohaterami.
Podziękowania dla Gedinazgula za korektę!

poniedziałek, 23 listopada 2015

Elseworlds - JLA - Shogun ze stali

Jest to bardzo nieszablonowy i interesujący Elseworlds dziejący się w...   feudalnej Japonii.
Kraj został podbity przez bezlitosnego shoguna ze  stali, władcę Zunou. Lud żyje w strachu, a samuraje shoguna niszczą wszystko, co tylko nie spodoba się ich panu. Przeciw temu despotyzmowi i w obronie ludu rebelianci formułują ligę, mającą na celu pokonanie shoguna i obronę pokrzywdzonych. Niestety ich siły topnieją z każdym rokiem, aż zostaje ich tylko garstka. Niespodziewanie odkrywają istnienie niezwykłego człowieka, dysponującego wręcz magicznymi umiejętnościami, którym jest Hoshi, przybrany syn rybaka, będący też "gwiezdnym dzieckiem" i sam pierwotnie nie jest świadom swego pochodzenia. Hoshi jednak odmawia przyłączenia się do rebelii. Zmienia to bezlitosny atak na wioskę, podczas, którego Hoshi zacznie odkrywać swoje prawdziwe przeznaczenie i jak bardzo może stać się inspiracją dla innych, oraz wkrótce potem dowie się kim naprawdę jest i o tym, że jego powiązania ze straszliwym shogunem są bliższe, niż ktoś mógłby przypuszczać. To jednak może nie wystarczyć, by pokonać tyrana. Gdy jedna z osób z tej historii przechodzi na drugą stronę, rebelianci postanawiają doprowadzić do ostatecznej konfrontacji z shogunem, stawiając na szali swoje życia. I nie wszyscy przeżyją tą konfrontację...
Jest to opowieść w której mamy pokazane społeczeństwo Japonii sprzed setek lat, honor, strach, zemstę, ale też samotność, koleżeństwo, lojalność i przyjaźń. Chyba nie muszę mówić kim jest Hoshi z tego komiksu, skoro to opowieść elseworlsowa i nawet okładka to zdradza, ale z wielu opowieści o Supermanie i opowieści elseworldsowych, ta jest naprawdę specyficzna i moim zdaniem bardzo ciekawie i zupełnie nie na styl amerykański stworzona, posiadająca też pewną głębię. Same rysunki znacznie wyróżniają się spośród amerykańskich komiksów z superbohaterami bardziej przypominając miejscami rysunki właśnie japońskie. Nie zabraknie tu też wplecionego buddyzmu i zasad Dalekiego Wschodu, którymi kierują się niektórzy bohaterowie.
Zapraszam do czytania tak miłośników Elseworldsów, Supermana, jak i Japonii!
Podziękowania dla Gedinazgula za korektę.

niedziela, 8 listopada 2015

Wonder Woman - Wąż w raju

Historia ta opowiada o festynie, który Amazonki organizują na Themyskirze ku czci swoich pięciu najważniejszych bogiń. Po raz pierwszy decydują się otworzyć na zewnętrzny świat i zaakceptować przybycie delegatów z niego i ich poznać, tworząc atmosferę do wymiany kulturowej. Wonder Woman wybiera dwunastu delegatów, którzy, nie licząc jednego norweskiego dyplomaty, są bardziej ambasadorami kultur niż państw. Wśród nich są m.in. pastor, rabin i feministka. Dwunastym delegatem ma być Clark Kent (!), ale Superman odmawia i proponuje Dianie, by zamiast niego wybrała... Lois Lane (!), co księżniczka Amazonek czyni i jest to pierwsze spotkanie tych dwóch rywalek (i nawiasem mówiąc. Lois nie zawaha się skorzystać z okazji, by postawić Dianie pewne pytanie o Supermana:) ). Początkowo wymiana kulturowa wygląda bardzo przyjaźnie, nawet gdy nie wszystkie Amazonki są zadowolone z przybycia gości. Jednak na wyspę trafił też ktoś mroczny, kogo nikt nie zapraszał, by siać niezgodę, niechęć i podziały. Wkrótce różnice pomiędzy religiami, kulturami i płcią zaczynają dominować. Wonder Woman poznaje prawdę, ale nikomu już jej nie przekaże, gdyż jak stwierdzi w pewnym momencie Hermes "Jej dusza nie zamieszkuje dłużej rzeczywistości śmiertelnych"... Gdy sprawy na Themyskirze wymykają się spod kontroli, los tak gości, jak i gospodarzy leży w rękach niewidomego chłopca, który również jest jednym z delegatów, oraz tracącego swe moce Hermesa, który jako jedyny Olimpijczyk zdecydował się żyć wśród ludzi i płaci dużą cenę za zrozumienie tego, czym jest człowieczeństwo...
Jak dla mnie ta saga ma wszystko, co najlepsze w komiksach "Wonder Woman"- ideały księżniczki Amazonek, różnorodność kulturową, ciekawie zbudowana wielowątkowa fabuła, elementy mityczne, refleksje na pewne tematy, pokazana cywilizacja Amazonek i odwołanie do hellenizmu, dobra narracja (od drugiego tomu to już nawet miejscami jest forma felietonów Lois!) i nieprzewidywalność tego, jak to wszystko się skończy.
Pierwotnie zastanawiałem się, czy pierwszej części nie oznaczyć jako zerówki, gdyż właściwa akcja z delegatami na Themyskirze zaczyna się później (i wtedy by było 0+4 części). Ze względu jednak na przygotowania do festynu, wątek Hermesa i pewne znaki świadczące, że nie wszystko jest idealne, oznaczyłem "Zmiany niesione wiatrem", jako część pierwszą, co oznacza, że w takim sposobie liczenia historia liczy pięć tomów, a nie cztery + poprzedzająca ją zerówkę.
Pod względem chronologicznym historia ta ma miejsce bezpośrednio po wydarzeniach z "Cheetah, Zaginiony lud", choć znajomość tamtej sagi nie jest konieczna, by zapoznać się z tą.
Podziękowania dla Riguany za korektę!
Mediafire
4 shared

poniedziałek, 12 października 2015

Indiana Jones i świątynia pragnień

Dziś mała niespodziewajka.:) Krótka historyjka z Indianą Jonesem, którą przetłumaczyłem dzięki propozycji Riguany, i to jemu należą się gratulacje za wybór historii i opracowanie graficzne. Ale, że tłumaczenie było moje, to pozwalam to sobie u siebie na blogu też umieścić. :)
Indiana Jones przybywa do pewnej świątyni, która może skrywać wielkie bogactwa, ale może też nieść pewną zagładę. Niestety jego były asystent Clifford także przybywa do tej świątyni i nie bardzo chce się dzielić skarbami, ani nie wierzy w zagładę, która może spotkać tych, którzy tam wejdą. Jak to się skończy- zobaczycie, jak przeczytacie:)
Jak interesuje Was więcej historii z Indianą, zapraszam na blog Riguany:
riguana.blogspot.com



wtorek, 6 października 2015

Zawieszone i nie pozycje na moim blogu

W związku z planami Egmontu z 3 Października 2015 r w sprawie wydania serii "JLA" od 1997 roku, z mojego bloga znikają linki do pozycji:
JLA - Hiperklan,
JLA - Kobieta jutra
JLA - Klucze do królestwa.
Pozostają komiksy, których jak rozumiem Egmont nie ma obecnie w planach, ale gdyby to się zmieniło te pozycje także zostaną usunięte:
"JLA 80 page giant 01"
"JLA - Jednoosobowa Liga"
"JLA - Stworzeni równi" (Elseworlds)
"JLA - Duchy"
"JLA - Masa krytyczna"
Z planów zawieszam: "JLA - Rock of ages"  (JLA 10-15) co miało być w dalszej przyszłości z reg. serii "JLA", ale jeszcze podtrzymuję, chyba, że będzie informacja, że te komiksy też mają być wydane:
"JLA 80 page giant 02"
"JLA - Foreign bodies"
"JLA - The Nail" (Elseworlds)
Ponadto dokładam do tych ostatnich jako plan pozycji: "JLA - Shogun of steel"