środa, 29 lipca 2015

Co się stało z forum E-komiksy?

Zazwyczaj, jak tworzę jakiś nowy temat na moim blogu, to dotyczy on moich nowych translacji. W tym wypadku będzie nieco inaczej. Od Soboty 25 Lipca forum e-komiksy jest niedostępne, zawieszone, bez możliwości przejrzenia go ogólnie, czy jakiegokolwiek działu. Początkowo myślałem, że to może błąd serwera, teraz jednak podejrzewam, że może serwer hostingowy nie został opłacony, albo z jakiś przyczyn ktoś z USA się uwziął na komiksiarczyków i dlatego je zablokowano. Chciałbym jakoś w tej sprawie pomóc, niestety nie mam zbyt wielkich możliwości działania, dopóki nie nawiąże kontaktu z Grzysztofem, który jest tam administratorem, a z którym paradoksalnie nie mam innego kontaktu, jak przez tamto forum.
Forum działało przez wiele lat, było miejscem integracji różnych komiksiarczyków, tak tych działających na scenie, jak i wielu ludzi, których pasją były komiksy. Można było na nim zapoznać się z translacjami, wymieniać opinie, ściągnąć oryginalne skany, dowiadywać się wielu ciekawostek. Z pewnością dla wielu z nas było miejscem, do którego często zaglądaliśmy. Szkoda by było te wszystkie lata i dokonania wielu osób wyrzucić do kosza.
Stąd prośba: jeśli Grzysztof tu czasem zagląda, napisz co się stało i jak można pomóc.
Jeśli ktoś ma kontakt z Grzysztofem, to czy można prosić, by się ze mną skontaktował i dał znak nam wszystkim co się stało? Chciałbym pomóc, ale mam ograniczone możliwości działania bez kontaktu z nim.
Jeśli ktoś coś wie w tej sprawie, co się dzieje, też proszę o wpis w komentarzach.


piątek, 26 czerwca 2015

Wonder Woman - Cheetah, Zaginiony lud

Kiedy lasso Wonder Woman zostaje skradzione przez Cheetah, Amazonka wyrusza jej śladem, nie wiedząc jeszcze w jakie opały wpadnie. Trop prowadzi do Anglii, gdzie Diana pada ofiarą zatrucia przez sługę i mrocznego kapłana Cheetah- Chumę, który opowiada jej mroczną historię jej pani, o krwawym rytuale z dżungli i tym w jaki sposób szanowana pani archeolog przeobraziła się w ludzką bestię.
Po poradzeniu sobie z Chumą i jego trucizną (nie zdradzę jak) następnie Diana udaje się do Egiptu, gdzie dalej prowadzi trop Cheetah. To sprowadza ją do Bana-Mighdall, tajemniczego miasta kobiet-wojowniczek, których emblematy wyglądają jak Amazonek z Themyskiry. Czy jest to przypadek i oddzielna kultura, czy jednak kryje się tu pewien sekret i te dwie cywilizacje są ze sobą powiązane? Księżniczka zostaje jednak oskarżona o morderstwo, które wcześniej popełniła Cheetah i uwięziona, odkrywając, że kobiety z tego miasta są wszystkim tym, czym nie są jej siostry z Rajskiej Wyspy- okrutne, bezlitosne, ceniące wartość pieniądza i zemsty, chętne by dominować, utrzymujące niewolnictwo. Szukając zemsty, dzikie Amazonki są gotowe zmasakrować egipską wioskę, w której jakby tego było mało znajduje się Cheetah, która również zamierza przelać krew. Nie mogąc całkiem powstrzymać masakry, Diana, tkwiąc między młotem, a kowadłem, robi co może, by ją ograniczyć. Tymczasem jej przyjaciele odkrywają, że jest w jeszcze większych tarapatach, niż się wydawało, i były pułkownik lotnictwa Steve Trevor oraz profesor Kapatelis wyruszają do Egiptu, by ją odnaleźć i- jak mają nadzieję- uratować. Wszystko to angażuje egipskie wojsko, które postanawia raz na zawsze skończyć z tym okrutnym amazońskim miastem, jakie tkwi na ich ziemiach i nie obchodzi ich, czy księżniczka z Themyskiry znajdzie się w jego wnętrzu. Jakby tego wszystkiego było mało, Diana odkryje niezwykły sekret Bana-Mighdall, co postawi ją w jeszcze większym niebezpieczeństwie. Tymczasem Hermes postanowi zamieszkać we współczesnym świecie i jako swojego przewodnika i współlokatora wybierze Trevora, co nie sprawi, by ten ostatni skakał z radości z powodu tego zaszczytu, choć czytelnik się przy tym uśmiechnie. Gdy łagodny dotychczas bóg posłańców usłyszy krzyk Gai, sam wyruszy do Bana-Mighdall i biada temu, kto mu stanie na drodze!
Zagadki. Tajemnice. Mroczne rytuały. Orient. Afryka. Przeszłość i teraźniejszość połączone ze sobą. I przede wszystkim przygoda. Oraz jedno pytanie: czy Wonder Woman przeżyje to wszystko? To i wiele więcej znajdzie czytelnik w tej historii! Co tu mówić, scenariusz- George Perez, którego Wam już chyba nie muszę przedstawiać :)
Ciekawostka: warto zwrócić uwagę na okładki, z których większość jest pomysłowo i ciekawie zrobiona, choć moim zdaniem nic nie pobije genialnego rysunku z okładki z pierwszej części- cętki geparda, dżungla, zakrwawiony nóż, i w odbiciu ostrza twarz Diany na której widać idealnie ukazane przerażenie- tą okładkę naprawdę uważam wręcz za arcydzieło, choć wiele innych z tej sagi również przyciąga wzrok.
By nie było, że nie ostrzegam, niektóre elementy w tej sadze są krwiste, choć może nie aż tak, jak to się zdarza w niektórych komiksach tworzonych obecnie.

Numer, który oznaczyłem jako zerowy nie jest bezpośrednią częścią tej sagi, ale jest do niej prologiem, gdyż w nim właśnie dochodzi do kradzieży lassa Wonder Woman i są pokazane machinację alter ego Cheetah- Barbary Minervy. Drugim wątkiem, dość ciekawie napisanym i narysowanym, jest przybycie dzięki Dianie Steve'a Trevora po raz kolejny- a jednocześnie pierwszy całkiem świadomie- na Themyskirę. I o ile królowa wita go serdecznie, to nie wszystkie Amazonki są z tego faktu zadowolone i wybaczyły, że Steve nawet wbrew swojej woli był narzędziem Aresa. Jednocześnie Trevor zdaje sobie sprawę jakim szacunkiem wśród Amazonek cieszyła się jego matka, która była pierwszą osobą z zewnątrz przybyłą na Rajską Wyspę i oddała swe życie ratując mieszkanki tej krainy.
Jeśli ktoś chce, może pominąć zerówkę i zacząć czytanie bezpośrednio od jedynki, choć oczywiście byłoby mi miło, gdybyście sięgnęli i po ten komiks.

Mediafire:
4 shared:

niedziela, 21 czerwca 2015

Elseworlds (LoDE) - Wonder Woman - Niepamiętający


"Niepamiętający", to komiks z Legend Martwej Ziemi, co jest specjalną odmianą Elseworldsa, w której Ziemia jest martwa, lecz zmodyfikowane w odległej przyszłości jej legendy żyją na nowo.
Wielki światostatek przemierza przestrzeń kosmiczną. W wyniku jednak dawnej katastrofy, żyjący na jego pokładzie ludzie zostali z czasem zredukowani do poziomu pierwotnego, nie do końca rozumiejąc i pamiętając gdzie naprawdę są i co ich naprawdę otacza. Młoda Alyxa jest członkiem plemienia Niepamiętających, które opuszcza poszukując przygody i będąc chętna do odkrywania metalowego świata. Niestety na statku istnieje też drugi, groźny gatunek- ratbaty- i dziewczyna wpada prosto na jego przedstawicieli, dla których wygląda bardzo apetycznie- lecz na sposób o wiele bardziej dosłowny, niż dla mężczyzn z wioski. Uciekając przed przeciwnikami, Alyxa przemieszcza się do części światostatku, która dawno została zapomniana, a w której czytelnik rozpoznaje sterownie. Tam spotyka samicę drugiego gatunku, która uruchamiając pewne urządzenie pozwala im obu na dostęp do zarejestrowanych wspomnień mitycznej Wonder Woman. Dziewczyna zaczyna zdawać sobie sprawę jak naprawdę wyglądał świat odległych legend i mitycznej Ziemi, oraz amazońska bohaterka, ale też dzięki urządzeniu przypadkowo poznaje wspomnienia przedstawicielki ratbatów, odkrywając, ku swemu zaskoczeniu, że te potwory, za jakich ich uważała, są znacznie bardziej zaawansowane społecznie, niż jej własny gatunek. Tymczasem łowcy z wioski, pod przywództwem młodego Valxana ruszają na poszukiwania Alyxy, nie wiedząc, że kierują się na największą w dziejach konfrontację z drugim gatunkiem, a każdemu z nich grozi wzajemne ludobójstwo...
Komiks jest stworzony w stylu bezdymkowym z obszerną narracją. Jeśli ktoś czytał powieść Briana Aldissa "Non Stop", to zauważy, że można założyć, że twórca tej historii, sam John Byrne, miał z nią kontakt i mógł się nią inspirować. Tam także był wielki statek kosmiczny i ludzie żyjący na nim, którzy zostali zredukowani do poziomu pierwotnego, co w obu opowieściach tworzy niesamowity kontrast- wyrafinowana technologia, zamknięty świat, korytarze statku z napisami i monitorami komputerowymi, i ludzie ubrani jak w stylu pierwotnym z włóczniami w rękach. Odwołanie do prawdziwej WW w tym komiksie pojawia się i ma pewien wpływ na wydarzenia, ale widoki dawnej Ziemi są tylko w kilku przebłyskach- dominuje świetnie rozbudowana opowieść kosmiczna ze znakomitą fabułą i narracją. Uważam to za dość nietypowy i oryginalny komiks i jedno z ciekawszych dzieł Byrne'a.
Podziękowania dla Gedinazgula za korektę! 

środa, 3 czerwca 2015

Superman - Powrót Lexa Luthora

Lex Luthor- największy przeciwnik Supermana, po "Upadku Metropolis" stracił praktycznie wszystko- zdrowie, Lexcorp i został wyjęty spod prawa. Odzyskał to pierwsze, ale do odzyskania swojej korporacji, a zwłaszcza, do bycia znowu szanowanym obywatelem wydaje się, że droga daleka. Lex jednak postanawia związać się z Contessą, która zabrała mu korporację i w ten sposób zacząć odzyskiwać swe wpływy. Jego kolejnym pomysłem będzie pozbyć się Alfa Centuriona, który za blisko się kręci Lexcorpu. Tymczasem Superman sam załamany po zerwaniu z Lois stara się dopaść Luthora i sprowadzić go przed oblicze sprawiedliwości, zanim ten ożeni się z Contessą. Może to jednak wcale nie być taką łatwą sprawą, o co już sam Lex porządnie się zatroszczy. Gdy jednak zdecyduje się stanąć przed sądem, Lex wykorzysta dość niekonwencjonalną linię obrony, a Kryptończyk chcąc nie chcąc uda się po pomoc do Batmana. Wydaje się, że z głównym świadkiem jako Supermanem, zaraz po procesie twórca Lexcorpu trafi wreszcie za kratki... a może nie? Na koniec poznamy mroczną przeszłość z dzieciństwa Lexa i jak to się wiąże z teraźniejszością, oraz ostatni akt, który mógłby na dobre pogrążyć przebiegłego biznesmena... albo przywróci mu pełnię władzy...
Pierwszą część można też traktować jako przedłużenie "Zerwanych zaręczyn", gdyż wątek Clarka i Lois wciąż jest tam bardzo gorący

Przez jakiś czas zastanawiałem się, jak tłumaczyć powiązane ze sobą komiksy "Supermana" z roku 1996, które jednak grupują się bardziej w innych wątkach. Zdecydowałem się pozostawić wątki, gdyż inaczej musiałbym tworzyć osobny temat dla każdego z tych komiksów, ale będę tłumaczyć chronologicznie i w każdym wątku będzie podana też kolejność czytania komiksów następujących po sobie, dzięki czemu czytelnicy idący chronologicznie łatwo się w tym zorientują, a ci, czytający wątkami, będą mogli łatwo sięgnąć po uzupełnienie do innych wątków.
Kolejność czytania:
Zerwane zaręczyny 01-04/04, Powrót Lexa Luthora 01/06, Tornado 01-02/02, Powrót Lexa Luthora 02-03, Zerwane zaręczyny Konsekwencje 01-02/03, Miasto w butelce 01-03/03 (jedyna z wymienionych opowieści, która jest zamknięta i można ją czytać bez odwołania do pozostałych), Zer.zar.Kons. 03, Powrót Lexa Luthora 04-06 [w tym ostatnim przypadku pewnie może nastąpić dłuższa przerwa zanim opublikuję następne komiksy- zobaczymy, to dwie pozycje z roku 1997 i ostatnia z 1998]
Mediafire:
4 shared:

niedziela, 31 maja 2015

Wonder Woman - Kto zabił Myndi Mayer?

Dziś będzie coś w klimacie kryminału psychologicznego ze świetnie rozpisaną narracją i fabułą.
Promotorka Wonder Woman, Myndi Mayer, zostaje znaleziona martwa w swoim biurze z przestrzeloną głową. Policja, jak i sama amazońska księżniczka rozpoczynają śledztwo, próbując odkryć, kto był zabójcą. Początkowo podejrzenia padają na cztery osoby z agencji Mayer, ale głównym podejrzanym staje się dyrektor artystyczny Steve London. Wkrótce policja znajduje strzelbę z odciskami palców Londona i okazuje się, że został on zraniony nożem, co idealnie pasuje do otwieracza do listów trzymanego w martwej ręce denatki, a sam był widziany w czasie morderstwa w budynku przez sprzątaczkę. Sam podejrzany twierdzi, że był pijany i nie pamięta co się wtedy działo, co dodatkowo działa na jego niekorzyść. Sprawa wydaje się jasna, ale istnieją też pewne wątpliwości. Wonder Woman wierzy, że London jest niewinny, ale jeśli tak jest, musi doprowadzić do znalezienia prawdziwego winowajcy.
Rozwój akcji naprawdę zaskakuje ze strony na stronę. Sama fabuła jest nieźle rozwinięta, nieprzewidywalna, z zakończeniem, które wręcz zwala z nóg. Obszerna narracja jest skonstruowana w formie opowieści i dziennika, jaki pisze prowadzący śledztwo jeden z głównych detektywów Ed Indelicato. Pewne elementy pojawiają się niespodziewanie, uzupełniając jednak obraz sytuacji, choć miejscami aż do zakończenia też ją wikłając. Dodatkowo na uwagę zasługują piękne rysunki George'a Pereza, który tworzył początkową serię o WW.
Zapraszam do czytania nie tylko miłośników kryminałów!

wtorek, 26 maja 2015

Superman - Tornado

Kiedy potężne tornado uderza w Smallville, Superman ma nadzieję, że ze swoimi mocami uda mu się zająć nim szybko. Niestety w wyniku jego działań tornado dzieli się na dwa wiry zmierzające w różnych kierunkach. Człowiek ze stali podejmuje rozpaczliwą walkę, by nieszkodliwie dla ludzi rozdmuchać tornada i ocalić wszystkich, których tylko może. Jednakże gdy pioruny rozniecają fale pożarów w Smallville, a pewnym domom grozi zalanie przez powódź, nawet ktoś tak potężny jak Superman może przegrać z siłami żywiołów. Superman jednak nie zamierza się poddać używając jak tylko może swoich mocy, ale też inteligencji. Gdy jednak zimny front atmosferyczny z Kanady zderza się z ciepłym powietrzem, powstaje cała ściana tornad, a zwykli ludzie nie mają przy tym żadnych szans. Na pomoc Supermanowi przybywa Flash- nie jest to jednak Wally West, ale starszy i bardziej doświadczony Jay Garrick. Nawet przy pełnej szybkości i pomysłowości obu bohaterów może być dla nich niemożliwe poradzić sobie z zagrożeniem ze strony natury...
Drugi wątek poboczny powiązany jest z "Powrotem Lexa Luthora 01", i sugeruję przeczytać ten komiks przed tą dwuczęściową opowieścią. Alfa Centurion opuszcza Metropolis, a Lois przysięga sobie, że ujawni prawdę o tym, co doprowadziło do tych wydarzeń, przy okazji natykając się na coś dla niej niespodziewanego...
Główna historia jest naprawdę dobra. Mamy tu Supermana postawionego przeciw siłom natury, wytężającego swe siły i pomysłowość i desperacko pragnącego ocalić wszystkich. To jest właśnie obraz człowieka ze stali, który mówi o nim znacznie bardziej, niż gdy staje do walki na przeciw różnym super przestępcom. Pierwsza część charakteryzuje się dużymi kadrami i rysunkami postaci, które wręcz z tych kadrów "wychodzą". W drugiej części mocnym punktem jest dobrze napisana narracja w pierwszej osobie tak Supermana, jak i Flasha.
Szczerze polecam!
Chronologicznie komiks ten następuje bezpośrednio po "Powrocie Lexa Luthora 01".
Mediafire:
4 shared:


sobota, 16 maja 2015

Elseworlds - JLI - Żadnych reguł


Istnieje świat, w którym bohaterowie są cenieni i szanowani. To NIE JEST ten świat! Istnieje świat, w którym Bruce Wayne ma sekretną tożsamość i jest jednym z tych bohaterów. To NIE JEST ten świat! W tym świecie, ci, którzy są odmienni i mają niezwykły wygląd i zdolności są prześladowani i szykanowani, desperacko próbując udowodnić sobie i światu, że na to nie zasłużyli. Gdy pisarz Ralph Dibny (Elongated man z regularnych serii) pisze książkę o super ludziach chcąc im pomóc i zwrócić uwagę na ich człowieczeństwo, milioner Bruce Wayne tworzy Szwadron Kontroli, który ma ujarzmić i uwięzić wszystkich super ludzi. Polowanie na tych ludzi staje się coraz większe, a pętla wokół ich szyj się zaciska. Nienawiść rodzi nienawiść, a Poison Ivy będąca jednym z członków grupy bohaterów postanawia odpłacić "normalnym" za wszystkie krzywdy biorąc za zakładników światowych przywódców. Gdy część bohaterów podąża za nią, a reszta stara się ich powstrzymać, Szwadron Kontroli rozprawia się właśnie z tymi pokojowymi. Teraz wydaje się, że nie ma odwrotu i zwykli ludzie zawsze się już będą bać tych odmiennych, którzy budzą strach. Ralph Dibny rozpaczliwie stara się przekonać Bruce'a Wayne'a, by spojrzał na sprawy mniej czarno-biało i razem z Tasmanian Devilem pragną udać się na Antarktydę, gdzie wedle legend może żyć najpotężniejszy z super ludzi, który mógłby pomóc zakładnikom, jak i sprawie ludzi z mocami. Czy on jednak istnieje? A jeśli tak, czemu miałby pomóc światu, od którego się oddzielił? Czy zwycięży sprawa tolerancji, czy nienawiści?
Komiks dużo bardziej czyta się jak "X-men" z Marvela, niż jakikolwiek komiks z Ligą Sprawiedliwości. Wątki prześladowań z powodu inności, poczucia osaczenia i wyborów moralnych bohaterów, oraz rozmycia tego, co dobre i złe są dość dobrze pokazane. Można tylko żałować, że ta historia nie jest jeszcze znacznie dłuższa, niż 55 stron i bardziej ukazane losy bohaterów przed ich spotkaniem, ani nie ma ukazanych rozmów zwykłych ludzi na ten temat (Dibnego i Wayne'a nie liczę). Ciekawa jest też koncepcja ukazania Bruce'a Wayne'a, który zamiast stać się Batmanem, staje się głównym przeciwnikiem bohaterów w tym świecie, wierząc, że aresztowanie i uwięzienie tych "odmiennych", to najlepsze co może zrobić dla świata. Narracja i dialogi ogólnie stoją na dobrym poziomie, ale niektóre to prawdziwe perełki, jak rozmowa Dibnego z Wayne'm na str. 39, gdy Poison Ivy bierze zakładników (słowa jakie wtedy wypowiada i wyraz twarzy Bruce'a- bezcenne!), czy szczególnie, mój ulubiony fragment z 44 strony, rozmowa Tasmanian Devila z... no tego to już Wam nie zdradzę :)
Skróciłem nieco oryginalny tytuł -"No rules to follow", który w polskim tłumaczeniu brzmiałby za długo ("żadnych reguł, których możnaby się trzymać/ za którymi by się podążało"?), a krótkie "Żadnych reguł" brzmi w tym wypadku idealnie.
Z pewnością jest to pozycja, z którą warto się zapoznać. Dlatego też Wam szczerze polecam!

sobota, 9 maja 2015

Superman i Wonder Woman - Różne światy

Dziś oddaję Wam do rąk komiks, który powstał z okazji 50-lecia komiksów o Supermanie (1938-88) i pochodzi z początków działalności Supermana i Wonder Woman po Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach. Chronologicznie, względem komiksów "Wonder Woman" komiks ten następuje bezpośrednio po drugiej części pierwszej opowieści o Silver Swan, w której, ci, którzy to czytali pamiętają, że ostatnie strony były do niego prologiem. Pod względem chronologii do "Supermana" następuje on stosunkowo niedługi czas po moim tłumaczeniu "Syn Apokolips" i w wielkiej "dziurze" pomiędzy polskim Sup 5/91, a 6/91. Historia rozgrywa się zanim jeszcze Clark i Lois zaczęli się spotykać.
Jest to opowieść pierwszego spotkania na osobności Supermana i Wonder Woman. Człowiek ze stali jednak za szybko ulega swoim emocjom i na powitanie namiętnie całuje amazońską księżniczkę, co sprawia, że ona zaskoczona nieco się wycofuje. Ich wzajemne poznawanie się przerywa Hermes, który wzywa Dianę na Olimp- a tuż za nią podąża oczywiście Kryptończyk. Olimp zostaje przejęty przez Darkseida, który rozpoczyna grę oszustw, która ma doprowadzić do tego, że niedoszła para kochanków wzajemnie się... pozabija! Ale czy dwójkę największych bohaterów można tak łatwo oszukać? I czy Olimp naprawdę można tak łatwo przejąć?
W drugiej historii Lois Lane dowiaduje się z sensacyjnego, plotkarskiego artykułu o "romansie stulecia", między Supermanem i Wonder Woman i jest ciekawie psychologicznie pokazane, jak to odebrała i jak na to reaguje sam Clark...
Oryginalny "Action Comics 600" składał się z 5-u historii. Zrezygnowałem z dwóch ostatnich, a trzecia poświęcona Lexowi Luthorowi była ukazana na końcu Sup 5/91.
Zamiast tego dodałem do tego krótką, kilkustronicową historię z "Wonder Woman Annual 2", która opowiada o kolejnym spotkaniu Clarka i Diany, już po wydarzeniach opisanych w obu historiach, i uważam ją za mało znany, a ciekawy epilog, co do dwóch pierwszych historii.
O ile pierwsze dwie historie, jak i umieszczone w tym komiksie plakaty są w wersji profesjonalnie remasterowanej, to co do tej ostatniej, dodatkowej historii, nie mogłem niestety znaleźć takich dobrych skanów, więc sam usunąłem zanieczyszczenia skanów i podbiłem kontrast, ale nieremasterowane skany z końca lat '80 są trudne do pracy nad nimi- jednak zrobiłem co mogłem, by to wyglądało maksymalnie przyzwoicie. Warto jednak to przeczytać, bo naprawdę jest świetnym dopełnieniem tych historii.
Co do plakatów, dołożyłem też plakat, którzy niektórzy czytelnicy pamiętają z "Silver Swan", a który idealnie tu pasuje, a także z jeszcze nie tłumaczonego, ale może kiedyś też będzie "Adv.of Superman 440", które poprzedza w "Supermanie" ten komiks.
Życzę miłej lektury! :)

poniedziałek, 4 maja 2015

Batman Chronicles 07

Dziś oddaję Wam w ręce komiks składający się z trzech opowieści- jednej głębszej i dłuższej, pozostałych dwóch krótszych i lżejszych.
Na zawartość składają się następujące opowieści:
"Superman i Batman - Równa sprawiedliwość"
Kiedy skazana za zabójstwo policjantki kobieta liczy dosłownie godziny do swojej egzekucji, do Gotham przybywa Superman, który ma wątpliwości, co do jej winy i śledztwa i zakłada, że jeśli nawet skazana jest winna, on zrobi wszystko co w jego mocy, by działając zgodnie z prawem wykorzystać wszystkie możliwości, by do wykonania kary śmierci nie doszło. I jest na tyle zdesperowany, że prosi Batmana o pomoc, ale ostrzega go, że "zrobi to sam, jeśli będzie musiał". Mroczny Rycerz początkowo uważa, że jak ktoś kogoś zabił i został prawomocnie skazany na karę śmierci, to sprawa jest zamknięta, ale zaczyna jednak prowadzić śledztwo, nie do końca też zadowolony, że Superman działa na jego terenie. Obaj bohaterowie docierają do prawdy wydarzeń sprzed lat, która ma znacznie więcej odcieni, niż ktoś by się spodziewał. Sama fabuła toczy się też dość zaskakująco i ma kilka dobrych momentów psychologicznych. Ciekawe jest też to, że w niej to Batman jest orędownikiem prawa, natomiast dla Supermana o wiele ważniejsza jest sytuacja skazanej osoby, której chce pomóc.
Do czego można się doczepić to rysunki, gdzie człowiek ze stali ma miejscami twarz... zbira (!), która zupełnie do niego nie pasuje. Nie zmienia to jednak faktu, że sama opowieść jest naprawdę godna uwagi.
"Nightwing i Donna Troy - Jak jeżdżenie na rowerze"
Nightwing próbuję pocieszyć Donnę Troy z "Tytanów", której życie się nie ułożyło, zwracając jej uwagę, że nawet, gdy są poza służbą i "w cywilu" ich "kostiumowe" życie często jest przy nich i z tym co ma dla nich znaczenie. Gdy "w cywilu" zostają napadnięci przez bandytów, pierwszy uczeń Batmana ma możliwość pokazania, co ma na myśli, co miejscami wychodzi nieco humorystycznie.
"Batman i Green Arrow - Podwójna sztuka"
Robin opowiada synowi oryginalnego Green Arrowa o sprawie porwania dziecka sprzed lat, w której rozwiązanie byli uwikłani ich obaj mentorzy. W ramach opowieści, każdy z nich widzi jednak swoich bohaterów i rozwój wydarzeń trochę inaczej, choć wszystko to zmierza do tego samego końca.

niedziela, 26 kwietnia 2015

Superman dla zwierząt

Trochę spóźniony prezent na Dzień Ziemi, ale z przesłaniem aktualnym cały czas.
Głównym bohaterem jest 12-o letni chłopiec Tommy Delaney, który niedawno przeprowadził się z rodzicami do małego miasteczka. Mimo obaw, prędko się zaaklimatyzował i znalazł nowych, fajnych kolegów płatających różne figle i mających różne dziwne pomysły. Szybko jednak odkrywa, że przywódca grupy, wyrośnięty Ballser dręczy- i nie tylko- zwierzęta. Początkowo Tommy nie bardzo wie, co z tym zrobić, a szkolny pedagog go ignoruje. Sprawy jednak zaczynają przybierać coraz gorszy obrót. Wszystko się zmienia, gdy wybucha pożar w zakładach chemicznych, gdzie pracuje ojciec Tommy'ego i do miasta przybywa Superman. Patrząc na niego chłopak zdaje sobie sprawę, że nie trzeba mieć supermocy, by postępować dobrze i pomagać słabszym, co wpływa na jego własne działanie.
Nie licząc samego początku, utrzymanego w formie znanej niektórym czytelnikom "Poczty Metropolis", cały komiks jest w formie narracji listu, jaki Tommy pisze do Supermana. Historia jest naprawdę dobra i z ciekawie zwracającym uwagę przesłaniem, że zwierzęta też są czującymi istotami, o czym wielu ludzi często zapomina, a także, że postępowanie właściwie czasem wymaga odwagi, by sprzeciwić się innym, ale przez to niekiedy wiele można zdziałać.
Podziękowania dla Gedinazgula za korektę.