środa, 20 kwietnia 2016

Superboy - Sidearm 1, Superboy 0

Oto Sidearm. Jest dosłownie cybernetycznym przestępcą z dodatkowymi mechanicznymi ramionami. Ale zanim go pomylicie z czymś w rodzaju Dr. Octaviusa z Marvela, dodam, że ma też w sobie, jak to Superboy nazywa... czynnik głupoty! Zobaczcie spotkanie tych dwóch na lotnisku w Honolulu i pierwsze w Metropolis. W komiksie tym mamy też nawiązanie do "Rządów Supermanów" i ukazane pierwsze chwile klona Supermana na wolności po uwolnieniu się z Cadmusa. Zobaczymy też, jak wyglądało spotkanie Superboya z profesorem Hamiltonem. Ten pierwszy zawsze marzył, by mieć jak Superman rentgen w oczach. Ten drugi może spełnić to życzenie i nigdy nie zgadniecie do czego chłopak może ten rentgen wykorzystać:)
Jak podobały Wam się "Rządy Supermanów", a także chcielibyście przeczytać lekką przygodówkę z dużą dawką humoru, to ten komiks jest w sam raz dla Was!

czwartek, 31 marca 2016

Wonder Woman - Wyzwanie bogów


Zachęcany przez boga satyrów Pana Zeus postanawia "zaszczycić" swoimi miłosnymi zapędami księżniczkę Amazonek. Ta jednak odmawia, a do tego przeciwko niemu wypowiada się Hippolita. Zanim Zeus w swej wściekłości zdążył je obie ukarać, wtrąca się Hera, dzięki której Diana co prawda unika śmierci lub przymusu gromowładnego, ale musi przekroczyć Wrota Zagłady pod Themyskirą i zmierzyć się z tym, co tam spotka. A jest tego dużo i nie byle jakiego rodzaju- hydra, cyklop, minotaur, harpie i wiele innych groźnych stworzeń. A na końcu, jeśli to przejdzie, ma sprowadzić najdroższy skarb Zeusa. Co nim jest...? Jeśli przejdzie pomyślnie wszystkie testy udowodni nie tylko swoją wartość, ale może też dowie się czegoś ważnego o sobie i swoim przeznaczeniu? Tuż za nią podąża Hippolita, która odkłada koronę i ubiera zbroję nie chcąc pozwolić, by jej córka sama stawała czoła zagrożeniu. Dla niej także ta wyprawa okaże się wyzwaniem, nie tylko fizycznym, co wewnętrznym i obie kobiety muszą się skonfrontować ze swoją przeszłością i możliwą przyszłością. I może się okazać, że wszystkie potwory są niczym w porównaniu z walką i odkrywaniem tego, co się ma w swoim wnętrzu... Do tego wszystko obserwują bogowie Olimpu, ale jeden z nich nie jest tym, za kogo się podaje, a dwóch innych potrafi zaskoczyć...
Historia ta uraduje z pewnością miłośników mitologii i przygodówek, a akcji też tu nie brakuje. Jest też w niej jednak coś więcej, co docenią miłośnicy elementów refleksyjnych wplecionych jednak w dobrze skonstruowaną fabularnie interesującą historię.
Saga ta rozgrywa się bezpośrednio po komiksie "Krew Cheetah", choć nie jest z tamtą historią powiązana (nie licząc ostatnich stron).
Co może trochę irytować, to, że ostatnie tomy przecinają się z crossoverem Millenium, ale jest tego bardzo niewiele, a pewne elementy są z tym powiązane, choć nie trzeba znać samego, nietłumaczonego na polski crossoveru, by zrozumieć główną fabułę.
Ostatnia okładka nieco zdradza rozwój wydarzeń, dlatego opublikuję ją dopiero na końcu.
Zapraszam do czytania nie tylko miłośników mitologii!

Mediafire:

piątek, 25 marca 2016

Green Lantern/Green Arrow

Green Lantern i Green Arrow. Obaj są bohaterami i przyjaciółmi i starają się pomagać innym, ale są też czasem różni jak dzień i noc. Hal Jordan wierzy, że ci, którzy reprezentują prawo mają zawsze słuszność. Czy jednak ma rację...? Oliver Queen tymczasem jest dużo bardziej rewolucjonistyczny.
Wspólnie Hal i Oliver starają się pomagać zwykłym ludziom wyruszając w podróż przez Amerykę, która odmieni ich obu. Towarzyszy im jeden ze Strażników Wszechświata w ludzkiej postaci, który zdecydował się na bliższe zapoznanie z ludzkością, a w późniejszych numerach pojawia się też Black Canary.
To dająca do myślenia opowieść o świecie, który nie jest idealnym, ale próbowaniu uczynić go troszeczkę lepszym, odkrywaniu siebie i stawianiu też czoła własnym wątpliwościom i słabościom i walce z problemami, które może nie są wielkie w światowej skali, ale mają duże znaczenie dla ludzi, których dotykają.
Tim opracował grafikę i korektę i to on zachęcił mnie do tłumaczenia tego komiksu. W planie są kolejne numery do kontynuacji. Tymczasem zapraszam w imieniu swoim i Tima do zapoznania się z tym obecnym, gdyż sądzę, że warto!
Mediafire:
4 shared:

poniedziałek, 14 marca 2016

Superman - Grzechy ojca

Lata 70 XX wieku. Do małego miasteczka na południu USA - Mellonville- przybywa działacz praw obywatelskich czarnoskóry Franklin Stern poszukujący swego zaginionego kuzyna. Na miejscu poznaje przybyłego z północy reportera Perry'ego White'a oraz zarozumiałą lokalną policję. Gdy zostaje zaatakowany przez rasistowskich oszołomów w kapturach w stylu Ku-Klux-Klanu zwących siebie Bractwem Arian, Perry przybywa mu z pomocą. Obaj rozpoczynają poszukiwania kuzyna Franklina odkrywając, że czarnoskórzy mieszkańcy Mellonville są terroryzowani przez Bractwo Arian. Ich śledztwo doprowadza wreszcie do odkrycia przerażającej prawdy i tego, co Bractwo Arian naprawdę uczyniło...
Jest to dość dobry moim zdaniem komiks pokazujący problem rasizmu, współpracy między dwoma różnymi ludźmi, których relacje sięgną w przyszłość, a także, że mimo zmian w czasie i różnych miejsc, pewne problemy wciąż pozostają aktualne.

sobota, 12 marca 2016

Wonder Woman - Krew Cheetah

Pierwsze spotkanie Wonder Woman z Cheetah w obu tożsamościach tej ostatniej. Barbara Minerva przybywa do Bostonu twierdząc, że posiada drugą obręcz Gai, tą, którą Herakles ukradł Hippolicie. Naprawdę jednak jest tylko zainteresowana złotym lassem Diany. Nie mogąc zdobyć po dobroci tego, czego pragnie za dnia, nocą jako Cheetah wyrusza na polowanie i jest gotowa zabić swoją przeciwniczkę... Wszystko to jest okraszone afrykańskimi rytuałami wykonywanymi przez jej pomocnika Chumę. Sama księżniczka Amazonek jest wtedy jeszcze bardzo młoda i niedoświadczona, miejscami naiwna i wciąż wierząca, że na świecie istnieje siostrzeństwo kobiet. Sama dopiero od niedawna przebywa w "świecie mężczyzn", który jak wierzy, wkrótce na zawsze opuści.
Jak będąc tak nieprzygotowana poradzi sobie z bardzo niebezpieczną i śmiercionośną przeciwniczką?
Historia ta następuje w najwcześniejszym okresie Wonder Woman, prawie bezpośrednio po "Bogach i śmiertelnikach" i znacznie poprzedza wydarzenia ukazane w sadze "Cheetah, Zaginiony lud". Jeśli komuś spodobała się ta ostatnia saga, to pewnie z wielkim zainteresowaniem przeczyta prequel do niej. A jeśli jej jeszcze nie czytał, to ta pojedyncza opowieść może właśnie sprawić, że i po nią sięgnie:)
Scenariusz, a nawet rysunki dla tego okresu tworzył genialny, moim zdaniem, George Perez, którego już chyba czytelnikom serii o księżniczce Amazonek nie trzeba przedstawiać. Na uwagę zasługuje też okładka, w której pazury Cheetah drą... komiks z Wonder Woman! Nawiasem mówiąc ta okładka weszła do kanonu jednych z najlepszych i najbardziej rzucających się w oczy amerykańskich okładek komiksowych lat '80 i 90.

sobota, 5 marca 2016

Martian Manhunter - Renegaci z Marsa

Tysiące lat temu biali Marsjanie dokonywali eksperymentów genetycznych na Ziemianach. By ich powstrzymać, zieloni Marsjanie wysłali swoich manhunterów. Biali zostali powstrzymani, ale problem co się stanie z owocami eksperymentów pozostał. Zieloni Marsjanie utworzyli w Egipcie kolonie mającą czuwać nad rozwojem ludzkości i obserwować tych ze zmodyfikowanymi genami. Jednak odkryli oni, że mogą przenosić swoje umysły do ciał Ziemian po wcześniejszym zniszczeniu oryginalnych umysłów nosicieli stając się tymi, których w Egipcie uważano za bogów i wypaczając marsjańskie prawo i zwyczaje. Kolonia zniknęła i nikt na Marsie nie wiedział co naprawdę się dzieje na Ziemi. Teraz, J'onn J'onzz odkrywa szokującą prawdę powiązaną z jego przodkiem, oraz renegatami, którzy wciąż istnieją przenosząc się między ludzkimi ciałami. Martian Manhunter decyduje się złapać ich i ukarać, ale nie spodziewa się, że jego przeciwnicy, mimo przebywania w ciałach Ziemian, mogą razem być znacznie silniejsi i potężniejsi od niego, mimo pomocy jego praprzodka...
To porywająca, osadzona w części w egipskiej scenerii, opowieść o tajemnicy z przeszłości, zdradzie, wypaczeniu, skorumpowaniu władzą, ale też o poświęceniu, honorze i misji, gdy J'onn J'onzz staje się na powrót dosłownie tym, kim był na swojej rodzinnej planecie- marsjańskim łowcą ludzi... Ale jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić...? Czy renegaci przechytrzą i pokonają w tej rozgrywce ostatniego sprawiedliwego z ich rodzaju?
Mediafire:
4 shared:

wtorek, 1 marca 2016

Elseworlds - Jeźdźcy Sprawiedliwości

Dziki Zachód, XIX wiek. Miasto Paradise zostaje zrównane z powierzchnią ziemi przez złowrogą siłę. Diana Prince (Wonder Woman), która była szeryfem tego miasta i w chwili katastrofy nie była w nim obecna, rozpoczyna polowanie na osobę odpowiedzialną za jego nadnaturalne zniszczenie- barona kolejowego Maxwella Lorda, którego pragnie sprowadzić przed oblicze sprawiedliwości. Do jej misji przyłączają się dość nietypowi osobnicy- chłopak będący najszybszym strzelcem na Dzikim Zachodzie (Flash), indiański szaman, który skonstruował sobie skrzydła na wzór jastrzębia (Hawkman), poszukiwacz przygód Booster Gold, niekonwencjonalny wynalazca Blue Beetle oraz tajemniczy człowiek o zielonej twarzy (Martian Manhunter). Tuż za nimi podąża agent Pinkertona Guy Gardner, który pragnie złapać jedno z nich.
Jak się jednak zachowa w obliczu prawdziwego niebezpieczeństwa? W jaki sposób Lord zniszczył miasto Paradise? Jaka jest tajemnica jego niezwykłego rozwoju technologii? Co się stanie, gdy Lord pośle przeciwko Dianie i wszystkim jej sojusznikom coś szalenie niebezpiecznego i co nie powinno istnieć w XIX wieku? I czy Diana i Lord staną na przeciw siebie twarzą w twarz, a jeśli tak, to co wyniknie z tej konfrontacji?
Historia należy do raczej lżejszych przygodówek z elementami humoru, ale ma ciekawie napisany scenariusz z nieprzewidywalnymi zwrotami akcji- szczególnie przy końcu. Sam pomysł osadzenia Ligi Sprawiedliwości na Dzikim Zachodzie i dodania tam elementów typu retro zasługuje na uwagę.
Przede wszystkim jednak warto się przyjrzeć rysunkom, a zwłaszcza interesującym obramowaniom wokół niektórych stron. Celowo zachowałem niektóre anglojęzyczne formy- zwłaszcza zwroty szacunkowe- w oryginale, co moim zdaniem podkreśla klimat Dzikiego Zachodu.
Zapraszam do czytania miłośników tak elseworldsów, jak i westernów, bez względu na to, czy mieszkacie na wschodzie, czy (dzikim) zachodzie!:)
Podziękowania dla Gedinazgula za korektę i obróbkę graficzną okładki!

sobota, 13 lutego 2016

Batman - Batgirl

"Była młoda, bystra, utalentowana i superbohaterką. Życie było dobre. Aż pojawił się Joker...".
Historia ta przedstawia młodą Barbarę Gordon u progu jej kariery, kiedy pełna zapału, by łapać przestępców nakłada kostium Batgirl wierząc, że to, oraz jej umiejętności walki i zapał wystarczą, by poradzić sobie z kryminalistami. Niestety wszystko zmienia się, gdy pojawia się Joker, a Batgirl rozpaczliwie stara się ocalić rodzinę cukiernika przed morderstwem, coraz bardziej odkrywając jak bardzo jest jeszcze niedoświadczona. Wszystko to doprowadza do jej uwięzienia, gdy musi szukać drogi ucieczki chroniąc małego chłopca. Odkrywa, że Joker nie jest tylko jakimś umalowanym przestępcą, ale prawdziwym i niebezpiecznym szaleńcem, który nie do końca zdaje sobie sprawę ze swoich czynów i nie zawaha się przed niczym... Czy Barbara wyjdzie z tej konfrontacji cała i taka sama, jak była...?
Opowieść ma świetny scenariusz i nieprzewidywalne zwroty fabuły. Rysunki stoją na najwyższym poziomie i miejscami mówią więcej, niż słowa, których w tym komiksie jak na całość tak dużo nie ma. Piękna, ostra kreska, wydobycie emocji z postaci, na dużych kadrach aż się chce zawieszać oko na dłużej- to kolejne atuty tego komiksu.
Zapraszam do czytania nie tylko miłośników postaci "nietoperzowatych"!

poniedziałek, 8 lutego 2016

Superboy - Misja na Krypton

Superman przybywa do Projektu Cadmus, by zabrać swojego młodego klona do Fortecy Samotności na Antarktydzie. Tam, proponuje Superboyowi niezwykłą podróż... na Krypton! Ale ta planeta została przecież zniszczona...? Superboy jednak w pewnym sensie przenosi się w czasie i przestrzeni by stać się świadkiem początku wojny klonów, która spustoszyła Krypton oraz ostatnich chwil tej planety doświadczanych... w wieży rodu El! Ale ostatni Kryptończyk nie zaprosił go tylko na "wycieczkę krajoznawczą", gdyż chce go poprosić o coś jeszcze i podarować mu coś, co zmieni życie młodego Superboya na zawsze...
Ciekawie skonstruowany komiks, który będą mogli docenić miłośnicy "S" na tarczy w różnych wariantach!
"- Zatem to taka rodzinna tradycja, że pozwalasz mi i Supergirl nosić "S" na tarczy i nasze nazwy?
- To oznacza, że możecie wykonywać te prace... ale bycie częścią rodziny, to coś innego. I już czas, bym coś z tym zrobił."

niedziela, 24 stycznia 2016

Wonder Woman - W kosmosie

W sześcioczęściowej, nie pozbawionej głębi sadze, zobaczymy księżniczkę Amazonek właśnie w kosmosie!
Kiedy życie rosyjskiej kosmonautki jest zagrożone na orbicie ziemskiej, Wonder Woman używając technologii z Apokolips, śpieszy na ratunek. To miała być prosta misja ratunkowa ze wsparciem z Ziemi. Jednak pewne sprawy poszły nie tak i dwie kobiety zamiast wrócić na Ziemię znalazły się w bardzo odległej i nieprzyjaznej części kosmosu. Schwytane przez łowców niewolników zostają zesłane na planetę więzienną do kopalni wydobywczych, a ranna Diana zostaje pozbawiona możliwości używania swoich mocy i traci swoje lasso prawdy i bransolety, które osłaniały ją przed większością broni. Tam gdzie rządzi okrucieństwo, rozpacz i brak nadziei, a silniejsi wykorzystują słabszych, może się wydawać, że ideały księżniczki Amazonek, jej współczucie i chęć pomagania innym okażą się czymś błędnym w takim miejscu. Jednakże z biegiem czasu inni niewolnicy zaczynają ją traktować z rosnącym szacunkiem. Przypadek doprowadza do rebelii, na której czele staje Wonder Woman. Nie zamierza jednak poprzestać tylko na uwolnieniu siebie i tych, wokół niej, i jako kapitan kosmicznych piratów, niczym starożytny Spartakus rzuca wyzwanie całemu kosmicznemu Imperium Sangtee, co kieruje na nią pełną niechęci uwagę armii i samego imperatora. Nie wszyscy jej sojusznicy podzielają jej chęć wyzwalania zniewolonych, a w jej własnych szeregach rośnie iskra buntu... W tym wszystkim, Natasza wciąż stoi przy Dianie, jako towarzyszka niedoli i przyjaciółka.
Czy jedna osoba może zmienić społeczeństwo? Czy dwie Ziemianki odnajdą swą drogę do domu? Jak wspólne niedole wpłyną na nie obie?
Historia ta, to znakomita przygodowa space opera nie pozbawiona jednak pewnych refleksji na tematy społeczne. Genialnym posunięciem było nie tylko pokazanie postaci sympatycznej Rosjanki, jako powodu dla którego Amazonka znalazła się w kosmosie, ale i znacznemu jego rozwinięciu i ukazaniu jej charakteru. W trzecim, rewelacyjnym tomie, mamy wręcz wydarzenia widziane oczami Nataszy i jej bardzo dobrą narrację- czego próbkę z resztą mamy już w samym pierwszym tomie.
Kiedy pierwszy raz zacząłem czytać tą opowieść, miałem wątpliwości. Wonder Woman w kosmosie? Jako niewolnica? Kapitan piratów? To mi nie pasowało do zwykłych historii z księżniczką Amazonek. Czy taka historia może być dobra? Myliłem się! Historia jest bardzo dobra! Co możecie z resztą ocenić sami.
Jedyny mankament to rysunki. Ma się wrażenie, że rysownik właśnie na tym komiksie uczył się rysować. W pierwszych dwóch tomach Wonder Woman- przypomnijmy, kobieta, której sama Afrodyta dała dar urody- wygląda miejscami, jak za przeproszeniem Schwarzenegger z biustem. Duże kadry z jej twarzą to już w ogóle jakaś pomyłka. Na szczęście całościowo nie jest tak tragicznie, a od trzeciego tomu następuje znaczna poprawa.
Ciekawostki:
Historia początkowo opiera się na większym realizmie, niż można zazwyczaj znaleźć w komiksach amerykańskich. Choć są pewne błędy jak:
- w pierwszym tomie Diana przechodzi przez śluzę rosyjskiego statku, gdzie widać napis... po angielsku!
- czas pobytu Nataszy na statku przed przybyciem Diany jest wręcz nierealny! Samotna astronautka na orbicie przez 18 miesięcy?! Mogliby jej dołożyć z dwójkę kolegów, poza tym, skoro była na orbicie ziemskiej, to właściwie w każdej chwili ją można było ściągnąć na Ziemię. Ale ok, misja była tajna, aczkolwiek ani razu nie pada wyjaśnienie co właściwie Natasza miała sama robić na orbicie tak długo.
Ale są i przykłady realizmu:
- na rosyjskich statkach orbitalnych nie ma sztucznej grawitacji (bo obecnie nie ma).
- Rosjanie w kosmosie nie muszą znać angielskiego
- Obcy również nie znają tego języka (to jest najmniej oczywiste w komiksach amerykańskich, gdzie często pierwszy lepszy kosmita z jakiejś planety na krańcu galaktyki zwykle zna właśnie ten język Ziemian :) ).
Zapraszam do czytania tej kosmicznej przygodówki, gdyż jestem pewny, że nie pożałujecie tego wyboru!:)
Podziękowania dla Riguany za korektę!

Mediafire:
4 shared: