środa, 16 lipca 2014

Superman - Problem z Matrix

Ta dwuczęściowa opowieść rozgrywa się praktycznie bezpośrednio po "Wygnaniu w kosmos" i kontynuuje wątek Matrix poruszony w tej sadze. Podczas nieobecności Supermana na Ziemi, Matrix przyjęła formę Clarka Kenta. Teraz prawdziwy Clark wrócił, problem, że Matrix nie bardzo się chce zmienić z powrotem. Jakby tego było mało sprowadzony na Ziemię Eradicator tworzy mentalną więź między tymi dwoma postaciami, co doprowadza do tego, że Matrix zaczyna przeżywać to co Superman i zaczyna myśleć, że nie tylko jest Clarkiem Kentem, co Supermanem. Co biorąc pod uwagę jej poprzednie, a teraz znowu aktywne moce jako Supergirl czyni ją/jego niebezpieczną i mogącą narazić innych ludzi.
Superman staje przed trudnym problemem- jak przekonać swego dublera, że to on jest oszustem i to nie krzywdząc osoby, którą uważa niemal za członka rodziny?
Mediafire:
4 shared:

czwartek, 10 lipca 2014

Wonder Woman - Starożytna krew, starożytny kamień

Archeolodzy odkrywają starożytne miasto Majów ze wzorami Olmeków. Zarówno świat nauki, jak i wielu Indian jest dumnych z tego odkrycia i pragnie jego zachowania. Niestety, miasto przyciąga też grabieżców, a chciwy biznesmen korumpuje tubylców, by metodą zachęty w postaci pieniędzy lub groźby, oni sami wykradali i niszczyli własne dziedzictwo. Tych grabieżców nie powstrzymują nawet patrole potomków Majów. Na miejsce, by je chronić, przybywa niezależny zespół naukowców i towarzysząca im Wonder Woman. Lokalny szef policji wydaje się niezdarny w zatrzymaniu grabieżców, ale co jeśli za jego brakiem działań kryje się coś więcej, niż tylko niekompetencja?
Gdy na miejscu wydarzeń pojawia się też przeciwniczka Wonder Woman -Cheetah, a naukowcy zaczynają się domyślać, kto stoi za grabieżami, sprawy mogą przyjąć bardzo niebezpieczny obrót, a Diana zostanie sama na polu bitwy...
Czy Wonder Woman uda się ochronić dziedzictwo kulturowe Majów i Olmeków? I co się stanie, gdy starożytny bóg Majów będzie mieć dosyć desekracji swoich świątyń i zostanie obudzony z wiekowego snu?
W przeciwieństwie do wcześniej przetłumaczonych- i planowanych- przeze mnie opowieści o Wonder Woman, tu mamy klasyczną przygodówkę w stylu Indiany Jonesa w spódnicy! Coś dla miłośników tych klimatów i Indian. Nie zabraknie jednak też nutki refleksji nad wagą dziedzictwa kulturowego i historii i tych, którzy traktują to jedynie jako element napychania swoich kieszeni.
Zapraszam do czytania!

piątek, 4 lipca 2014

Martian Manhunter - Rewelacje

"Rewelacje", to cykl nie związanych ze sobą opowieści, w których Martian Manhunter spotyka i mniej lub bardziej poznaje różnych bohaterów i przez to spojrzenie na nich jest od strony zewnętrznej, co w porównaniu z narracją w pierwszej osobie tworzy naprawdę ciekawy i miejscami głęboki klimat. Każda opowieść jest poświęcona kontaktowi z innym bohaterem. Pojawią się Superman, Green Lantern i Batman.

Rewelacja pierwsza: Superman - Obcy przybysze 
 Martian Manhunter staje się świadkiem, gdy mała rakieta z Kryptona ląduje na polu kukurydzy w Kansas. Łącząc się umysłem z komputerem kapsuły doświadcza zimnego społeczeństwa Kryptonu i zaczyna się obawiać, że wysłany na Ziemię mały Kal-El przybył, by ją przemienić na podobieństwo swego rodzinnego świata. Manhunter rozpoczyna w różnych postaciach obserwację dorastającego Clarka Kenta cały czas zadając sobie pytanie, czy gdy ten dorośnie stanie się przyjacielem, czy wrogiem? Jako czarnoskóry pracownik Jonathana Kenta pada ofiarą rasistowskiej napaści ze strony kilku mieszkańców Smallville, które w tym komiksie nie jest też takim idyllicznym miasteczkiem jak w innych historiach o Supermanie. Wtedy też staje się świadkiem tego, jak oburzony Clark po raz pierwszy przysięga sobie, że "naprawi świat". Manhunter ma w sobie mieszaninę nadziei i przerażenia, bowiem wiele zbrodni zostało popełnionych w imię tego, że ktoś chciał "naprawić świat"... Gdy Clark Kent staje się w pełni świadom swoich mocy i kryptońskiego dziedzictwa po raz pierwszy zaczyna się prezentować publicznie jako Superman. Dla Martian Manhuntera jest to sygnał do ostatecznej konfrontacji między nimi...
Opowieść tą uważam za najlepszą z "rewelacji", co nie znaczy, że inne są złe. Mamy tu jednak pokazane dorastanie Clarka w sposób zupełnie inny niż w komiksach bezpośrednio poświęconych Supermanowi, widziane oczami kogoś z zewnątrz. W przeciwieństwie do tego, jak go widzą Kentowie, to małe dziecko dla Manhuntera jawi się jako możliwość śmiertelnego wręcz zagrożenia, ale on sam szuka prawdy i nie chce się poddać uprzedzeniom. Pamiętajmy też, że obaj są ostatnimi ze swoich ras (a przynajmniej przez jakiś czas Manhunterowi tak się wydawało). Jednocześnie mamy problem rasizmu, a także pokazano Smallville od zupełnie innej strony. Głęboka, obszerna narracja również jest wielkim plusem tego komiksu.
Osobiście bardzo zachęcam do czytania i to nie tylko miłośników Supermana
Rewelacja druga - Green Lantern - Strzeż się mej mocy
Starożytny pakt pomiędzy Marsjanami, a Strażnikami Wszechświata głosi, że Green Lanterni nie mają wstępu do Układu Słonecznego. Ścigany przez spragnionego zemsty niebezpiecznego terrorystę Green Lantern Abin Sur wkracza na Ziemię i sprowadza ze sobą swoją bitwę. A Martian Manhunter jest wściekły i początkowo gotów traktować obu walczących jednakowo. Może się jednak okazać, że nie zawsze można być neutralnym, lub przeciwnikiem wszystkich i czasem trzeba dokonać wyboru, po której jest się stronie. I może z tego niechcianego sojuszu wyniknie coś dobrego. O ile Marsjanin przeżyje tą konfrontacje...
Druga rewelacja jest znacznie bardziej przygodowa i mniej refleksyjna, niż pierwsza, co nie znaczy, że jest zła. Sam pomysł, że Green Lanterni nie mają wstępu do Układu Słonecznego jest ciekawy, a także to, że J'onn J'onzz stosuje początkowo taktykę "pchania palca między drzwi", czyli nastawienia, by stanąć pomiędzy walczącymi. Nawiasem mówiąc, większość czytelników wie, że na Ziemi byli inni Green Lanterni, więc Martian Manhunter musiał w końcu zaakceptować ich obecność i uznać, że dawny pakt o "nienaruszalności terytorium" już nie obowiązuje. I ten komiks właśnie też pokazuje, w jakiej sytuacji do tego doszło.
Rewelacja trzecia - Batman - Bracia
Brat policjantki- Diany Meade - z Denver zostaje zabity w Gotham, a ona i jej partner z wydziału- John Jones- przybywają do tego miasta, by zacząć zadawać kilka pytań w tej sprawie. Nikt nie wie, że detektyw Jones to zmiennokształtny Marsjanin, którego w pewnym momencie bardziej interesuje odnalezienie "miejskiego mitu" jakim jest Batman. Śledztwo zaczyna wskazywać, że za morderstwem mógł stać właśnie Mroczny Rycerz, a wszystko łączy się z serią podpaleń, w co zdaje się być zamieszany... Bruce Wayne. Ale sprawy nie są takie oczywiste, a ktoś może bardzo chcieć zatuszować prawdę i rozegrać własną rozgrywkę... Dlaczego Brian Meade musiał zginąć? Jaki to ma związek z Batmanem i Bruce'm Wayne'm? Co się stanie gdy siostra zamordowanego wpadnie na kogoś, kogo nie powinna? I co się wydarzy gdy  Martian Manhunter i obrońca Gotham wreszcie się spotkają?
Marttian Manhunter Rewelacje:
Mediafire:
4shared:

środa, 2 lipca 2014

Świat Metropolis

Seria ta to cztery opowieści dziejące się w tytułowym mieście i dotyczącym czwórki ludzi z Daily Planet i ich losów w przeszłości.
Pierwsza opowieść pokaże Perry'ego White'a, który powraca do domu po długiej nieobecności po wojnie z Wietnamem. Na miejscu odkrywa, że człowiek, którego uważał za przyjaciela uwiódł kobietę, którą on kochał... Perry musi się też zmierzyć z tym, że Lex postanowił wyrzucić Daily Planet na śmietnik historii. Historia ta znakomicie pokazuje tych dwóch różnych od siebie mężczyzn- Perry'ego, szczerego, uczciwego, walczącego o to, co jest dla niego ważne, i Lexa, cynicznego, zdeprawowanego, manipulującego uczuciami ludzi, którzy mu zaufali.
Druga opowieść zaprowadzi nas w przeszłość Lois Lane, gdy jako nastolatka stara się o pracę w Daily Planet. Perry nie zamierza jednak zatrudniać dzieci, więc Lois usłyszawszy, że Lex Luthor planuje coś wielkiego postanawia go "odwiedzić" troszeczkę nielegalnie dostając się do Lexcorpu i starając się zdobyć dokumenty Luthora. Niestety wpada prosto w łapy "władcy" tego miejsca...
Trzecia opowieść przedstawia losy młodego Clarka Kenta, który podejmuje studia w Metropolis i jego pierwszą pracę. Clark nawiązuje również bliższą znajomość z pewną dziewczyną, a choć nie nosi jeszcze kostiumu, stara się także z ukrycia pomagać swoimi mocami innym ludziom.
Czwarta i ostatnia opowieść pokaże nam przyjaźń pomiędzy Jimmy'm Olsenem i Supermanem i jak ten pierwszy starając się uratować komuś życie wynalazł swój słynny zegarek sygnałowy pozwalający wzywać tego drugiego na pomoc.
John Byrne w najlepszej formie!:)
Mediafire:
4 shared:

wtorek, 3 czerwca 2014

Wonder Woman - Dawna i przyszła opowieść

W Irlandii grupa archeologów odkrywa grobowiec kobiety-wojowniczki, oraz starożytne tablice spisane językiem greckim. Obecna na miejscu Wonder Woman tłumaczy te tablice dostrzegając ogromne podobieństwo do swego życia, a także do wielu sytuacji współczesnych.
Starożytna Grecja.
Po tym jak królowa ludu Amazonek z Efesus zostaje uprowadzona przez Tezeusza, jej córka księżniczka Artemis wyrusza do Aten, by ją odnaleźć. Dostawszy się podstępem do pałacu odkrywa, że Tezeusz jest brutalem, który agresywnie traktuje kobiety, a jej matka jest jego główną ofiarą, zaś ona może się stać następną.... Co najbardziej przeraża młodą księżniczkę, to, że jej matka przestała myśleć jak królowa, a zaczyna się zachowywać jak zaszczute zwierzę, nie wierząca, że może opuścić swego kata... Na miejscu Artemis zyskuje jednak też jako sojuszniczki celtyckie niewolnice, które mają dość tak Grecji, jak i Tezeusza i jego pałacu. Czy jednak przeżyje konfrontację z Tezeuszem?
Irlandia, znowu czasy współczesne.
Wonder Woman odkrywa, że tuż obok niej naukowiec bije swoją żonę, a tamta nie tylko nie potrafi go opuścić, co go wręcz broni...
Opowieść ta łączy w sobie klimat starożytności, i współczesności, historie przygodową, obyczajową i refleksyjną. Opowieści ze starożytności i współczesności przeplatają się ze sobą. Osobiście polecam tą historię wszystkim, którzy chcą przeczytać coś ambitniejszego, ale też cenią historie przygodowe.
W czym prawa społeczne i relacje międzyludzkie się zmieniły, a w czym nie, od czasów starożytnej Grecji? Czy kobiety nadal pozostają w toksycznych relacjach i padają ofiarami przemocy? Czy zarówno gloryfikowany przez Greków Tezeusz, jak i obecny szanowany naukowiec mogą skrywać mroczną stronę?

"Jest tak wiele powodów dlaczego kobiety pozostają w poniżających relacjach. Może ona go żałuje. Albo myśli, że może mu pomóc. A może naprawdę jest przekonana, że to jej wina".

W oryginale na przedostatniej stronie okładki znajdowały się brytyjskie i amerykańskie telefony dla ofiar przemocy. Poszukałem w Internecie i zastąpiłem je w większości polskimi odpowiednikami z większych miast. Mam nadzieję, że będzie to bardziej ciekawostka, ale jeśli ktoś będzie w potrzebie, niech nie waha się z tego skorzystać.

piątek, 18 kwietnia 2014

Superman - Wygnanie w kosmos

Oto jedna z ciekawszy sag z Supermanem rozgrywająca się w kosmosie na którą wielu z Was długo czekało. Nękany wyrzutami sumienia z powodu dokonania egzekucji na przestępcach ze Strefy Widmo, oraz po tym jak uznał się za zbyt niebezpiecznego dla innych ludzi, Superman dokonuje samowygnania w kosmos. Po opuszczeniu Ziemi rozpoczyna błąkanie się w kosmosie. Odwiedza różne światy, starając się pomagać tym, którzy jego pomocy potrzebują, ale nigdy nie zostając nigdzie na dłużej. Jednocześnie stawia sobie pytanie kim jest on sam i jaki jest jego cel? Na swojej drodze spotyka też wiele dziwnych istot, także takich, które nie są zbyt przyjazne. Gdy styka się ponownie z masowym ludobójstwem musi podjąć decyzję, czy ukarać swego przeciwnika tak samo jak przestępców ze Strefy Widmo. Ale przypadek jest tu inny, gdyż nie jest to jednak tak do końca ludobójstwo... Trzy śmierci z rąk Supermana, to już dość dużo, czy jest gotów na czwartą? Gdy wydaje się, że znajduje na krótko nowy dom, niestety los daje mu kolejnego kopniaka. W wyniku splotu wydarzeń trafia do Świata Wojny, gdzie zostaje gladiatorem na arenie. Ale nawet tam odmawia wystąpienia przeciw swoim zasadom.
Właśnie tam też pozna kapłana, który odwiedził kiedyś Krypton i zetknie się ze swoim kryptońskim dziedzictwem. Jednocześnie jest to też opowieść o Ziemi bez Supermana, Lexie Luthorze spragnionym większej władzy i Matrix przyjmującej postać Clarka Kenta i próbującej go zastąpić...
Saga posiada bardzo dobre scenariusze, które mogą zadowolić tak miłośników fabuły przygodowej, jak i refleksyjnej. Z pewnością też spodoba się miłośnikom dłuższych historii, a także tym, którzy lubią scenariusze kosmiczne.
Część tej sagi była co nieco przetłumaczona przez Tm-Semic w ich wydaniu „mocno zbiorczym” w polskim „Superman 6/91”, ale tu będziecie mieć całość z historiami, które w Polsce nie były i bez „cięć” w tych elementach, gdzie jednak były. "Wygnanie w kosmos" następuje po moim wcześniejszym tłumaczeniu "Przestępcy ze Strefy Widmo", oraz rozgrywa się bezpośrednio po "Na krawędzi". Początek pierwszej części "Wygnania" przywołuje jednak najważniejsze z tamtych wydarzeń w przebłyskach wspomnień głównego bohatera, co sprawia, że czytanie tamtych historii nie jest niezbędne, by zrozumieć tu główny wątek. Aczkolwiek może pomóc zrozumieć niektóre dodatkowe wątki i oczywiście byłoby mi bardzo miło, gdybyście sięgnęli też po tamte moje tłumaczenia.
Zapraszam do lektury!

Od ósmej do 11 części historie te wchodziły w skład składanki Tm-Semic "Superman 6/91", ale należy pamiętać, że w tej składance z prawie 120 stron tych części zrobiono nieco ponad 40 i w niektórych, by pasowały do składanki nadpisywano całe zdania i wypowiedzi, a nie je tłumaczono. Tutaj macie pełną wersję bez cięć i nadpisywania tego co "nie pasowało" do składanki. By jednak uszanować pracę Tm-Semic, na tych stronach, które pokrywają się ze składanką zastosowałem ich tłumaczenie zaznaczając to na każdej stronie, ale czasem z mniejszą, a czasem większą moją korektą. Ósma część którą macie przed sobą jest też znacznie głębsza i bardziej pokazuje co się dzieje z Supermanem i wydarzenia związane z Kryptonem, niż w składance Semica.


Mediafire:
4 shared:

wtorek, 4 marca 2014

Superman i Sześciopak - Jak być superbohaterem [parodia]

Strzeżcie się złoczyńcy! Największy bohater Gotham, czyli... Sześciopak przybywa do Metropolis! Nigdy wcześniej nikt nie widział takiego bohatera i pewnie nigdy nie zobaczy! A wielki bohater ma kilka pomysłów, jak rozwiązać sprawę przestępczości: zgładzić Lexa Luthora, podpalić więzienie, przerobić na plasterki ulicznych rzezimieszków. Tylko czemu obserwujący te wyczyny Superman zachowuje się tak, jakby miał przedwcześnie osiwieć? :D Dodatkowo Superman próbuje wytłumaczyć swemu "partnerowi na patrolu", że przecież nawet taki "niesforny młodzieniec" jak Doomsday się zreformował i chodzi na spotkania dla ofiar przemocy :) Plus dowiecie się czemu przestępcy napadają na starsze panie :)
Komiks ten to taki mały humorystyczny przerywnik w moim tłumaczeniu. Co ciekawe, z jednej strony mamy tu totalną parodię tego, jak być superbohaterem w wykonaniu "nowego bohatera", ale też są w to wplecione pewne refleksje od strony Supermana.
Tylko 10 stron więc czyta się szybko. Możecie to uznać za krótką odmianę względem tego co tłumaczę, ale taką króciutką :)
Informacyjnie: historia pochodzi z komiksu "Superman 80 page giant 01"

wtorek, 4 lutego 2014

Superman - Na krawędzi

Superman stawia czoła własnym koszmarom, nękającym go po zabójstwie przestępców ze Strefy Widmo. Jednocześnie zastanawia się, jak bardzo sam jest człowiekiem, która to jego część jest dla niego najważniejsza? Tymczasem przeciwko Supermanowi występują połączone siły Brainiaca i Luthora, Intergang dokonuje ataków, a nowy Gangbuster rozbija głowy przestępcom działając metodami w stylu Batmana. Wszystko to sprawia, że Superman staje się coraz bardziej rozdrażniony i zmęczony, zaczynając się też zachowywać irracjonalnie. Bieg wydarzeń sprawia, że poznaje straszną prawdę kim naprawdę jest nowy Gangbuster, i wszystko to doprowadza do tego, że decyduje się na samowygnanie w kosmos.... Możliwe, że na zawsze... Opowieść ta z dużą dozą psychologii jest jednocześnie prologiem do „Wygnania w kosmos”, która to saga też będzie wkrótce tłumaczona.
Chronologicznie opowieść ta mieści się pomiędzy polskim Sup 5/91, a 6/91 i wkrótce po mojej translacji "Przestępcy ze Strefy Widmo".
Dodatkowa informacja: pomiędzy czwartą, a piątą częścią tej opowieści biegnie nigdy nie tłumaczony crossover "Invasion". Ze swojej strony zamierzam to więc zrobić tak, by wątku z "Invasion" były pomijane w ramach możliwości, aż do szóstej części, gdy jest już po danych wydarzeniach.
Mediafire:
4 shared:

środa, 29 stycznia 2014

Green Lantern i Superman - Legenda zielonego płomienia

JUBILEUSZ! 150 TRANSLACJA!

Drodzy komiksiarczycy i czytelnicy moich translacji!
Oddaję Wam właśnie do czytania moją równo 150 translację. Od ponad trzech lat tłumaczę różne historie komiksowe. Przyznaję, że mam z tego pewną satysfakcję i dzięki temu też sam nauczyłem się pracy z komiksami, tak pod względem tłumaczeń, jak i obróbki graficznej mając nadzieję, że z biegiem tego czasu też polepszyłem swoje umiejętności w obu tych dziedzinach. Dzięki temu każdy upływający rok sprawiał, że te komiksy były wykonywane lepiej. Co nie znaczy chyba, że te moje wcześniejsze były złe. Starałem się wybierać różne historie, zazwyczaj dotyczące Supermana, ale były i inne. Były to historie, które z jakiś względów mnie zainteresowały- miały ciekawy scenariusz, uznałem, że albo mogą dawać do namysłu i dobrze by je było przetłumaczyć, albo miały interesującą akcję przygodową, czy nawet z jakiś względów uznałem, że są w miarę zabawne.
Jednak powiem to szczerze- nie sądzę, naprawdę nie sądzę, żebym mógł tak długo pracować nad tyloma komiksami, gdyby nie Wy, czytelnicy tych translacji. Są wśród Was tacy, którzy przeczytali pojedyncze historie, są tacy, którzy przeczytali ich większość, jest kilku takich zapaleńców, którzy przeczytali wszystkie. Każdemu z Was dziękuję i naprawdę się cieszę, jeśli mogłem zaoferować ze swojej strony coś do czytania, co uznaliście za interesujące. 
Wraz z tą translacją ten okres się nie kończy. Nadal mam zamiar dokonywać tłumaczeń różnych komiksów i Wam je prezentować. Mam nadzieję, że ci z Was, którzy nawet od czasu do czasu decydowali się przeczytać, któreś z moich tłumaczeń nadal będą to robić. Nie wiem, co będzie za kolejne trzy lata, więc nie mogę zagwarantować, że po tym czasie nadal tu będę. Ale na pewno będę się tym zajmować jeszcze jakiś czas. Mam nadzieję, że nadal będziecie od czasu do czasu czytać moje translacje.

Dzisiaj będzie ponad 40 stronicowa opowieść stworzona przez Neila Gaimana o przyjaźni ostatniego Kryptończyka i Green Lanterna Hala Jordana 
Nękany problemami osobistymi Hal przybywa do Metropolis szukając rady Clarka Kenta. Wspólnie odwiedzają muzeum, gdzie natykają się na coś, co wygląda jak bateria mocy Green Lanterna. Istnieją jednak rzeczy, które nie są tymi na co wyglądają, i które najlepiej zostawić w spokoju. Tak jest i z tą latarnią. Hal próbuje naładować za jej pomocą swój pierścień, i przez to obaj bohaterowie stają się jak najbardziej... martwi! Próbując wrócić do życia Hal i Clark napotykają na swojej drodze Truposza i obaj muszą przejść przez piekło. I to całkiem dosłownie! A na końcu czeka tajemnicza zagadka i Phantom Stranger. Czy obaj bohaterowie wrócą do życia? Co odkryją podczas swojej niezwykłej podróży?
Historia jest utrzymana w innym klimacie, niż ta, do której są przyzwyczajeni czytelnicy obu głównych bohaterów. Całość jednak jest dość ciekawa.
Scenariusz do tego komiksu Neil Gaiman stworzył w roku 1989 i... DC nie pozwoliło mu w tym czasie wydać tego komiksu! Głównym problemem było, że Hal i Clark znali swoje tożsamości i byli nie tylko "kolegami z pracy", co przyjaciółmi i kłóciło się to wtedy z restartem uniwersum DC po Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach. Scenariusz zaginął na kilka lat, by się odnaleźć w niezwykłych okolicznościach.Wskrzeszony w Amerycę został w końcu opublikowany w postaci tego komiksu. A przez łapy Burego Wilka komiks został dla Was przetłumaczony na język polski:)
Ciekawostka: ci z Was, którzy czytali kiedyś moje wcześniejsze tłumaczenie "Green Lantern i Superman - Tam gdzie jest wola" zauważą tu kilka podobieństw.
Podziękowania:
Dla Amanry, która przetłumaczyła wstęp i posłowie, oszczędzając mi pracy, tym bardziej, że nie bardzo mi się chciało tłumaczyć oba te teksty, a ona zrobiła tu naprawdę dobrą robotę.
Dla Riguany, który zajął się korektą i należycie "dopieścił" różne akapity i zdania, dzięki czemu wszystko powinno teraz wyglądać, jak w zegarku szwajcarskim.

piątek, 3 stycznia 2014

Superman i Green Arrow - Cena postępu

Kiedy duża ilość smogu paraliżuje życie mieszkańców Metropolis, Superman stara się pomóc tam, gdzie jest najbardziej potrzebny, zdając sobie jednak sprawę, że nie ma wpływu na to, że ludzie mimo alarmu o zanieczyszczeniach i tak korzystają z samochodów, nawet, gdy ich nie potrzebują, a sam bohater mimo swoich mocy nie może pomóc ludziom lepiej oddychać. Starając się jednak śpieszyć na ratunek potrzebującym, odkrywa dziwną burzę energetyczną nad Star City, dochodząc do wniosku, że oba wydarzenia muszą być ze sobą powiązane. Razem z Green Arrowem i towarzyszącymi im Olsenem i Black Canary udają się do miejsca, które okazuje się źródłem kłopotów, gdzie odkrywają, jak to grupa naukowców pod pełnym zezwoleniem rządu USA i w ścisłej tajności bawi się w bogów eksperymentując z rzeczami, których nie znają i nie kontrolują... Superman stara się ostrzec dowodzącego grupą naukowców doktora Selingera o konsekwencji ich czynów, ale tamten uważa, że to, co się dzieje jest tylko „ubocznym skutkiem badań i postępu”. O ile jednak Kryptończyk stara się trzymać prawa i wierzyć, że do Selingera i jego grupy naukowców trafią argumenty logiczne i odezwie się sumienie, Green Arrow nie zamierza zostawiać niczego przypadkowi... Jak obaj herosi się obawiają, eksperyment wymyka się całkiem spod kontroli...
Komiks ten jest świetnym połączeniem tematyki ekologicznej, psychologicznej i przygodowej. Ponadto pokazuje dwóch różnych bohaterów, którzy zwykle raczej nie działają razem.
Ważna informacja: Jest to komiks ze „Srebrnej Ery”, dlatego pewne elementy związane z Supermanem różnią się od tego, do czego czytelnik jest przyzwyczajony (ale nie w tych rzeczach naprawdę najważniejszych). W przypadku Green Arrowa to nie ma znaczenia.

Na ten komiks natknąłem się przypadkiem i pierwotnie nie był on w moich planach. Przeczytawszy go jednak uznałem, że jest naprawdę niezły i warty tłumaczenia. Jedyne do czego można się doczepić, to dodatkowe kosmiczne moce Supermana i łamanie praw fizyki na niektórych stronach końcowych. Ale mimo tego, przez większość stron opowieść naprawdę wciąga i porusza.